Czy francuskim politykom wszystko wolno?

Dominika Pszczółkowska: Kiedy Dominique Strauss-Kahn szykował się do objęcia funkcji szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, napisałeś na blogu, że jedynym prawdziwym problemem Straussa-Kahna jest fakt, że traktowanie przezeń kobiet często ociera się o molestowanie. We Francji było o tym wiadomo, ale nikt o tym nie mówił. I rzeczywiście twoja redakcja, dziennik "Libération", nie chciała tego opublikować?
Jean Quatremer, korespondent "Libération" w Brukseli: To było w lipcu 2007 roku, gdy Strauss-Kahn był francuskim kandydatem na szefa MFW. Napisałem m.in. o problemie, jakim jest jego stosunek do kobiet. U nas wywoływało to uśmiechy, podteksty, a on składał kobietom propozycje seksualne, bombardował e-mailami, SMS-ami, ścigał je non stop. Jestem dziennikarzem od 25 lat i nigdy nie widziałem, by ktoś w sposób tak lekceważący odnosił się do kobiet.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,9650794,Czy_francuskim_politykom_...
Veröffentlichung/ data publikacji: 24.05.2011