Tylko dostarczał amunicji

"Spokojny kandydat" - tak "Gazeta" określiła propozycję Rady IPN, by na nowego szefa IPN parlament wybrał Łukasza Kamińskiego zatrudnionego tam od lat. Kłopot z Kamińskim polega na tym, że być może prywatnie jest on i osobą spokojną, tyle że jednocześnie jako historyk - specjalista od dziejów PRL - zachowuje się czasami niejednoznacznie, jak człowiek bez kręgosłupa, stawiając pewne sugestie na granicy insynuacji, choć dokumenty na to nie pozwalają.
Już nazajutrz po wybraniu go przez Radę IPN w wywiadzie w RMF FM Kamiński sprawił zimny prysznic tym, którzy liczyli, że to on uspokoi i odpolityczni IPN. Wypowiadając się o lustrowaniu Lecha Wałęsy w wydanej przez IPN książce przed paru laty, Kamiński kluczył tak, by się jak najmniej narazić.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75515,9741570,Tylko_dostarczal_amunicji...
Veröffentlichung/ data publikacji: 08.06.2011