IPN nie da się obronić

Kilka dni temu, kiedy w Radiu TOK FM dyskutowano nad kandydaturą Łukasza Kamińskiego na szefa IPN, prof. Marcin Kula użył, mówiąc o tej instytucji, terminu "Ministerstwo Prawdy". To zaczerpnięte z Orwella określenie wydaje się wyjątkowo trafne i jakoś wyraża podstawowy problem z Instytutem Pamięci Narodowej.
To jest twór wymyślony do tworzenia i propagowania polityki historycznej, a więc wiara, że można IPN przekształcić w rodzaj instytutu naukowego, jest naiwnością lub cynizmem.
Już tylko jako podatnik nie życzę sobie, by nasze wspólne pieniądze były wyrzucane na przedrukowywanie setek tomów ubeckich akt czy bezsensowne, kosztowne ekshumacje.

Nie chciałbym też, żeby wydawane były na obowiązkową prawdę o naszej historii. Andrzej Friszke wie, jak cenię jego książki, ale nie chciałbym, żeby stały się prawdą urzędową, zamiast "prawdy Kurtyki". A IPN głównie urzędowe prawdy potrafi produkować.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75515,9757205,IPN_nie_da_sie_obronic.ht...
Veröffentlichung/ data publikacji: 11.06.2011