Co tak naprawdę robili Niemcy na Nowym Świecie

Kilka godzin wcześniej, zanim na pl. Konstytucji zaczął zbierać się Marsz Niepodległości, a kibole ruszyli z brukiem i petardami, na Nowym Świecie policja zatrzymała grupę antyfaszystów z Niemiec. Policja miała niemiecką ekipę na oku od początku ich wjazdu do Polski. W Warszawie w ślad za niemiecką antifą ruszyli też prawicowi dziennikarze.
Według policji i prokuratury anarchiści z Niemiec próbowali kogoś zaatakować. Kogo? Policjanci mówią o grupie nacjonalistów, która była w tamtym rejonie. Rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński mówi, że ewentualni pokrzywdzeni wciąż się nie zgłosili. Jednego z nich "pobitego przez Niemców" pana Rafała znalazła "Gazeta Polska"."Zaczęli coś po niemiecku krzyczeć" - opowiada. Zaczął uciekać, ale okrążyli go i przewrócili. "Zrobiło mi się smutno, że w dniu Święta Niepodległości biją nas nasi wrogowie" - opowiada.
Antyfaszyści z Porozumienia 11 Listopada przedstawiają inną wersję wydarzeń. "Ze względów bezpieczeństwa ktokolwiek poruszał się w kierunku Kolorowej Niepodległej, powinien to robić w większych grupach. Tak uczynili goście z Niemiec. Natknęli się na skrajną prawicę, zostali zaatakowani werbalnie, potem fizycznie i zmuszeni do samoobrony. Interweniowała policja i aresztowała kilku najbardziej agresywnych nacjonalistów" - czytamy w oświadczeniu Porozumienia.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,10643247,Co_tak_naprawe_robili_Ni...
Veröffentlichung/ data publikacji: 15.11.2011