Spór o atom - podzieli sąsiadów?

CHOCIAŻ w sprawie budowy elektrowni atomowej podgryfińskim Nowym Czarnowie nie ma i jeszcze długo nie będzie konkretnych decyzji, jej lokalizacja już teraz budzi kontrowersje. Niemcy mówią „nie” dla atomu przy granicy. Gryfinianie w większości są na „tak”, a całe zamieszanie nie wpływa dobrze na stosunki polsko-niemieckie.

Nowe Czarnowo to jedna z trzech wskazanych przez marszałka dogodnych lokalizacji pod elektrownię atomową w województwie i jedna z wielu w Polsce.
– Moim zdaniem jesteśmy najlepiej przygotowani – mówi burmistrz Gryfina Henryk Piłat. – Nasze atuty to m.in. rozbudowana sieć energetyczna, duże zasoby wody, podłoże geologiczne i kadra. Powstanie elektrowni wiązałoby się z ogromnymi korzyściami dla gminy. Zwiększyłyby się dochody, powstałyby nowe miejsca pracy.

Mieszkańcy w większości są za elektrownią. Sporadycznie pojawiają się głosy sprzeciwu. W sobotę w Gryfinie przeciw planom budowy elektrowni atomowej protestowali Zieloni z Polski i Niemiec. Dla gryfinian przytaczane przez aktywistów argumenty to kwestie niewiele mające wspólnego z lokalną rzeczywistością. Za sprawą elektrowni Dolna Odra Gryfino bowiem od lat związane jest z energetyką.
– Gryfino to miasto energetyków. Ludzie tutaj są świadomi – mówi burmistrz. – Jestem pewien, że gdybym teraz przeprowadził referendum to 60–70 proc. mieszkańców byłoby za elektrownią atomową.

O proteście Zielonych, większość gryfinian dowiedziała się po fakcie. Co więcej, najmocniej dotarło do nich to, że protestowali Niemcy. W Polsce mówi się dopiero o planach, potencjalnych lokalizacjach elektrowni atomowych. Niemieccy sąsiedzi podchodzą do sprawy jak do teraźniejszego, realnego zagrożenia. W przygranicznych miejscowościach pojawiły się „anty-atomowe” plakaty, protestują ekolodzy. Planom Polski sprzeciwiają się politycy niemieccy. Nastawienie sąsiadów budzi zdziwienie i poirytowanie. W pamięci wciąż pozostaje sprawa budowy spalarni odpadów w Schwedt. Przeciwko inwestycji protestowały wtedy razem z Gryfinem gminny ościenne. Wtedy polski głos został zupełnie zbagatelizowany, a samorządom zamknięto drogę odwołania.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 19.05.2009