Pierwsza rocznica powstania w getcie bez Edelmana

Było tak jak chciał: setki młodych ludzi i żółte kwiaty. Zabrakło tylko jego. Po raz pierwszy rocznicę wybuchu powstania w warszawskim getcie obchodziliśmy bez Marka Edelmana.
Ostatni dowódca powstania - Marek Edelman - przychodził co roku 19 kwietnia w południe pod pomnik Bohaterów Getta. Nie włączał się w oficjalne uroczystości państwowe, składał swój prywatny hołd poległym kolegom. Rok temu przyjechał na wózku inwalidzkim. Legendarnego dowódcę otoczyła młodzież, która razem z nim przeszła Traktem Pamięci Walki i Męczeństwa Żydów pod pomnik Umschlagplatz. Edelman zmarł 2 października. Wczoraj jego przyjaciele zorganizowali niezależne obchody rocznicy powstania w getcie. Bez delegacji, wieńców, przemówień i asysty wojska - dokładnie tak jak przez 65 lat robił to Marek Edelman.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,7790755,Pierwsza_rocznica_powstan...
Veröffentlichung/ data publikacji: 20.04.2010