Spłonęła Stodoła. I co z tego wynika?

W niedzielę o 20 performer Rafał Betlejewski spalił stodołę symbolizującą zbrodnię w Jedwabnem. Po 69 latach w ogniu miał spłonąć nasz antysemityzm, ale dla wielu Polaków i Żydów projekt był raczej bolesną prowokacją.
Na projekt stodoły reakcje były niezwykle mocne. W większości negatywne.
Żydowskie stowarzyszenie o nazwie 614.Przykazanie pisało o „potwornej dysproporcji między śmiercią kilkuset ludzi zamordowanych w najokrutniejszy sposób a artystycznym »performance «. Ludzie zagonieni przez motłoch i paleni żywcem i kartki spalane w lipcu 2010 r. przez artystę, gdy pracują kamery, błyskają flesze, a z boku stoją zabezpieczające »performance « wozy strażackie?! Nie!”.
Paweł Jędrzejewski i Zuzanna Marczyńska z Forum Żydów Polskich przyjechali do Zawady, choć byli przeciwko: - Stodoła z Jedwabnego to symbol śmierci ponad tysiąca osób. A to wydarzenie to odebranie ofiarom tego symbolu.
Na spalenie stodoły wybierał się Jan Tomasz Gross, autor "Sąsiadów", słynnej książki o jedwabińskiej zbrodni: - Będę tam, bo mnie to niepokoi i interesuje, jak sam to będę przeżywał. Artysta ma prawo do wolności twórczej. Betlejewski od lat przetwarza fragmenty historii polsko-żydowskiej. Symboliczne powtórzenie tamtego zdarzenia mnie nie wzburza, on po prostu przypomina to, co jest wypierane z polskiej świadomości.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,8127148,Splonela_Stodola__I_co_z_...
Veröffentlichung/ data publikacji: 12.07.2010