Rzeczy po ofiarach utracone bezpowrotnie

Gmina Poniatowa remontuje drogę. Jej część biegnie przez dawny, hitlerowski obóz pracy oraz jeniecki. Koparki odsłoniły rzeczy po więźniach: naczynia, sztućce, numery identyfikacyjne. Gmina zwlekała z powiadomieniem archeologów. - Część znalezionych przedmiotów odkupiliśmy od robotników za parę złotych - mówi Artur Podgórski, historyk badający dzieje tego miejsca.
- Buty, fragmenty naczyń, metalowe numery identyfikacyjne więźniów, unikalne, bo poza Poniatową nie występowały w żadnych innym obozie w Generalnej Guberni, niektóre wyglądają, jakby nosiły ślady po kulach, oprócz tego grzebienie, opakowania po kosmetykach - znaleziska wymienia Artur Podgórski, historyk, od lat zajmujący się dokumentacją obozu w Poniatowej, założyciel Fundacji "ArsVivendi".

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8206728,Rzecz...
Veröffentlichung/ data publikacji: 03.08.2010