Praca na pograniczu

Za Odrą poszukiwani są architekci i inżynierowie budownictwa, a u nas monterzy. Tam bezrobocie maleje, w Szczecinie wzrosło. Na pograniczu zbadano dostępność siły roboczej. Sieć gospodarcza PAPS chce spożytkować te dane dla rozwoju regionu, zwłaszcza że 1 maja 2011 roku RFN wreszcie otwiera swój rynek pracy.
Pasewalk - na zlecenie Federalnego Ministerstwa Komunikacji, Budownictwa i Rozwoju Miast - sporządził „Analizę dostępności siły roboczej na pograniczu polsko-niemieckim". Zrobiono ją na obszarze wokół Szczecina, w 6 powiatach Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz Brandenburgii i w tyluż woj. zachodniopomorskiego. Jego znaczenie wspiera zainicjowana przez Pasewalk, Anklam, Prenzlau i Szczecin regionalna sieć gospodarcza PAPS.
- Analiza, która jest częścią federalnego programu „Zmiany demograficzne - region tworzy przyszłość", pozwoli odpowiedzieć, jakie wyzwania stoją przed nami, a także poznać problemy, szanse i perspektywy związane z otwarciem niemieckiego rynku pracy, a w przyszłości dać bodziec do rozwoju całego regionu - twierdzi Rainer Dambach, burmistrz Pasewalku.
Badania zrobił polsko-niemiecki zespół znający specyfikę pogranicza i działające na nim instytucje. Ma służyć głównie inwestorom, którzy chcą tworzyć nowe miejsca pracy lub rozbudować firmy. Otwarcie rynku RFN umożliwi im szukanie fachowców po obu stronach Odry.
- Zniknie wtedy bariera dla Polaków szukających pracy - mówi Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. - Po niemieckiej stronie brakuje wykształconych specjalistów, natomiast u nas są niższe płace.
Badania wykazały, że po obu stronach granicy jest znacznie więcej osób po pięćdziesiątce niż tych, które nie przekroczyły 25. roku życia. U nas sytuacja demograficzna obecnie jest lepsza (pod względem wieku mieszkańców i gęstości zaludnienia), za to...
- W Meklemburgii-Pomorzu Przednim więcej niż w innych częściach Niemiec pracuje kobiet, a z braku młodych ludzi znacząco wzrosło zatrudnienie osób w wieku 50-64 lat - wyjaśnia Christian Justa, kierownik Urzędu Pracy w Pasewalku.
Zarobki w tej części pogranicza są niższe niż w innych regionach RFN i Polski. Natomiast PKB Meklemburgii-Pomorza Przedniego, choć niższy od średniej niemieckiej, jest wyższy niż w Zachodniopomorskiem.
Po niemieckiej stronie najwięcej ofert pracy jest dla architektów, inżynierów budowlanych, a np. w powiecie Uckermark poszukiwani są fryzjerzy i piekarze. Trudno zaś znaleźć zatrudnienie specjalistom z zakresu rolnictwa i leśnictwa, handlu, bankowości i finansów. U nas z kolei szuka się monterów, inżynierów rolnictwa i ochrony środowiska, architektów i inżynierów budownictwa, technologów budowy maszyn.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 24.08.2010