Smoleńskie przepychanki po "Mgle"

- Panowie Graś i Arabski cały czas kombinowali, bali się, by w Smoleńsku nie doszło do spotkania Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyńskim - oskarżał wczoraj w RMF Jakub Opara, b. urzędnik kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Opara to jeden z bohaterów filmu "Mgła" o katastrofie smoleńskiej z punktu widzenia prezydenckich urzędników, którzy czekali na polską delegację w Katyniu lub zostali w Warszawie. W filmie Opara rzuca oskarżenia: że strona rządowa utrudniała przyjazd do Smoleńska Jarosławowi Kaczyńskiemu (naprawdę Kaczyński nie przyjął propozycji, by lecieć tam razem z Tuskiem); że ciało prezydenta "spoczywało w błocie zawinięte w brezent" i nikt nie przykrył go flagą (naprawdę było ułożone na noszach i przykryte białym płótnem); że ministrowie Tomasz Arabski i Paweł Graś wypowiadali się o Kaczyńskim lekceważąco. Mieli "zabezpieczać" teren tak, by Kaczyński nie zakłócił sceny przywitania Tuska z premierem Rosji Putinem.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,8918029,Smolenskie_przepychanki_p...
Veröffentlichung/ data publikacji: 08.01.2011