Gazociąg Północny nie przestaje dzielić

Kurier Szczeciński, 23 lutego 2011, s. 1, 3

Nowa trasa żeglugowa do Świnoujścia?
Gazociąg Północny nie przestaje dzielić
CHOCIAŻ już leży na dnie Bałtyku, wciąż budzi emocje. Gazociąg Północny – kontrowersyjna inwestycja rosyjsko-niemieckiego koncernu Nord Stream – była tematem międzynarodowej konferencji zorganizowanej wczoraj w Szczecinie przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Zapewnienia inwestora o braku zagrożeń nie przekonały przeciwników tego przedsięwzięcia.
– Sprawa porusza nie tylko mieszkańców Pomorza Zachodniego, ale też Polski i Europy – mówił na wstępie prof. Ryszard Legutko, przewodniczący polskiej delegacji w grupie EKR. – Ta konferencja służy doinformowaniu społeczeństwa.
Jak już wiele razy pisaliśmy, strona polska obawia się, że Gazociąg Północny może w przyszłości zablokować dostęp do Świnoujścia większym statkom. Przecina bowiem północny szlak żeglugowy wiodący do tego portu, a nad leżącą na dnie runą przepłyną tylko jednostki mające do 13,5 m zanurzenia. 
– Takie przedsięwzięcia jak Gazociąg Północny nie mogą się odbywać kosztem naszego rozwoju gospodarczego – podkreślał Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.
Przypomniał, że Szczecin ze Świnoujściem stanowią jeden zespół portowy, jeden organizm gospodarczy i trzeba o nim myśleć bardzo perspektywicznie. Z kolei prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz zwrócił uwagę, że oprócz problemu rurociągu nadal nierozstrzygnięty jest stan prawny dotyczący zewnętrznego toru podejściowego i kotwicowiska – stanowiska polskie i niemieckie są tu sprzeczne.
– Te dwie sprawy powinny być teraz rozstrzygnięte – apelował Żmurkiewicz.
Gazociąg dzieli też polskich rybaków. Tylko część z nich zawarła umowy z koncernem w sprawie odszkodowań za ograniczenia połowowe związane z budową. Grzegorz Hałubek, prezes Związku Rybaków Polskich, stwierdził, że Nord Stream powinien się spotkać ze wszystkimi organizacjami rybackimi w Polsce, a sprawę rekompensat załatwić na takim poziomie jak w innych krajach. 
Obecny na konferencji Jarosław Kaczyński, prezes PiS-u, powiedział, że przy budowie gazociągu interesy Polski nie zostały uwzględnione.
– Polska ma oczywisty interes w tym, żeby zespół portowy Szczecin-Świnoujście mógł działać w pełni i mógł konkurować z portem w Rostoku – podkreślał J. Kaczyński. – Jeżeli Unia Europejska ma być obszarem wolnej konkurencji, to nie wolno tworzyć skonstruowanych sztucznie mechanizmów, które ją radykalnie ograniczają. 
Tymczasem dr Dirk von Ameln, dyrektor ds. pozwoleń Nord Stream, zapewniał, że gazociąg jest bezpieczny dla środowiska i zgodny z prawodawstwem krajów, przez których wody przebiega. Dodał, że sprawę rekompensat dla rybaków uważa za rozwiązaną. 
– Nie chcemy blokować rozwoju portów i ich nie blokujemy – mówił von Ameln. 
Wskazał też alternatywną trasę dla statków, na wschód od północnej, wystarczająco głęboką dla największych statków. Przedłużyłaby ona czas dotarcia do Świnoujścia o pół godziny.
Jarosław Siergiej, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, przyznał, że dopiero wczoraj dowiedział się o tej propozycji.
– Z punktu widzenia żeglugowego nadłożenie 30 minut to problem bez znaczenia dla statków oceanicznych, płynących z Brazylii czy USA – zauważył prezes Siergiej. 
Jednak, jak dodał, należy ustalić, kto ma wyznaczyć i oznakować nową trasę oraz kto poniesie koszty pogłębienia kilkukilometrowego odcinka na wodach niemieckich. Zdaniem J. Siergieja, powinien to uczynić inwestor, który odpowiada za te perturbacje. 
Wiceminister infrastruktury Anna Wypych-Namiotko powiedziała, że Polska chce rozmawiać z Niemcami o propozycji wyznaczenia nowej trasy do portu w Świnoujściu.
Podczas konferencji powtarzano pytanie skierowane do Nord Streamu, dlaczego nie zdecydowano o budowie gazociągu na lądzie, przez terytorium Polski, co byłoby tańsze, szybsze i bezpieczniejsze. Niestety, odpowiedzi nie było.
(ek)

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 22.02.2011