Wyrok na Demjaniuka

Ukraiński strażnik z Sobiboru otrzymał pięć lat za współudział w 28 tysięcy mordów. Nie pójdzie jednak za kratki. Obrony to nie zadowoliło. – Składam rewizję i jestem przekonany, że Sąd Najwyższy wyrok uchyli – zapowiedział obrońca Demjaniuka, adwokat Ulrich Busch. Domagał się uniewinnienia swego klienta, wskazując, że w sądzie nie przedstawiono żadnych dowodów na jego bezpośredni udział w zbrodniach. Jest to bezwzględny wymóg niemieckiego prawa. Z braku bezpośrednich dowodów winy w postaci zeznań świadków czy dokumentów uniewinniono już w Niemczech setki, jeżeli nie tysiące podejrzanych o udział w zbrodniach Trzeciej Rzeszy.
Tak było w procesie innych oprawców z Sobiboru w 1966 roku, kiedy uniewinnionych zostało pięciu z 11 oskarżonych. Nie było dowodów ani świadków, że osobiście mordowali. Nie ma takich świadków i w procesie Demjaniuka.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.rp.pl/artykul/28,657223_Wyrok_na_Demjaniuka.html
Veröffentlichung/ data publikacji: 13.05.2011