Bez pomnika smoleńskiego w stolicy - Pomnik? Bardzo proszę...

Liczba pomników ofiar, które mijam w drodze do pracy, komentuje sprawę smoleńskiego pomnika lepiej niż sam bym zdołał. Codziennie wychodzę do pracy z okolic Umschlagplatzu, skąd w roku 1942 wywożono do obozów zagłady nawet po kilka tysięcy osób dziennie. Stoi tam zresztą stosowny pomnik. A po drugiej stronie ulicy – tablica przypominająca poległych członków zgrupowania „Radosław” z okresu powstania warszawskiego. Oddział ma zresztą swoje rondo – jakieś dwieście metrów stąd.
Obrysem terenu dawnego getta warszawskiego (który sam w sobie jest pomnikiem), w którym hitlerowcy zamknęli nawet do pół miliona Żydów, maszeruję z dzieckiem do przedszkola. Potem przejeżdżam przez teren getta, na którym buduje się Muzeum Historii Żydów Polskich – też swoisty pomnik. Zresztą istniejący już monument – pomnik Bohaterów Getta – stoi tuż obok.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1517332,1,bez-pomnika-smo...
Veröffentlichung/ data publikacji: 28.06.2011