Osadnictwo polskie na poniemieckich ziemiach po drugiej wojnie światowej. Ziemia Lubuska i powiat Gubin

Poniemieckie ziemie przekazane Polsce podczas konferencji w Poczdamie stanowiły trzecią część terytorium państwa polskiego w nowych granicach. Posiadały dla Polski dużą wartość ze względów ekonomicznych, a również politycznych, wojskowych i społecznych. Były też częściowym zrównoważeniem straty 46 procent przedwojennego obszaru państwa polskiego na rzecz ZSRR.

Na przekazanych Polsce ziemiach mieszkało przed wojną 8,5 mln osób. W obliczu zbliżającego się frontu połowa spośród nich opuściła swoje domostwa i udała się na zachód. Było to następstwo przymusowej ewakuacji zarządzonej przez niemieckie władze oraz panicznej ucieczki przed Armią Czerwoną. Po zakończeniu działań wojennych około 2,5 mln Niemców nadal mieszkało na Śląsku, 1 mln na Pomorzu Zachodnim, 550 tys. w Prusach Wschodnich, 350 tys. na Ziemi Lubuskiej i 200 tys. na terenie byłego Wolnego Miasta Gdańska.

Na Ziemi Lubuskiej w swoich domostwach pozostało około 30 procent Niemców, na ogół kobiety, dzieci i starcy. Wyludnienie miast i wsi Ziemi Lubuskiej było znacznie wyższe niż miejscowości w Prusach Wschodnich, na Śląsku czy też Pomorzu Zachodnim. Liczba pozostałych w swoich domach Niemców nie była jednakowa w poszczególnych powiatach. Największe wyludnienie nastąpiło w powiecie krośnieńskim, w którym pozostało zaledwie 8 procent ludności. W powiecie głogowskim pozostało około 9 procent Niemców, żarskim – 10 procent, słubickim – 17 procent, szprotawskim i żagańskim – 15-20 procent. W części powiatu gubińskiego na wschód od Nysy Łużyckiej w swoich domach pozostało 12 procent ludności niemieckiej.

Po przejściu frontu część osób powróciła do dawnych miejsc zamieszkania. Stąd też liczba Niemców w poszczególnych miastach i wsiach powiatów położonych na prawym brzegu Odry i Nysy Łużyckiej ponownie wzrosła, chociaż już nigdy nie zbliżyła się nawet do przedwojennego stanu. Przykładowo na początku czerwca 1945 roku w powiecie żarskim mieszkało w porównaniu z rokiem 1939 51 procent Niemców, gorzowskim – 40 procent, międzyrzeckim – 25 procent, szprotawskim i żagańskim – 38 procent i słubickim – 40 procent. W powiecie gubińskim mieszkało w tym czasie 30 procent, zaś w prawobrzeżnej części Gubina zaledwie 5 procent ludności niemieckiej w porównaniu ze stanem z 1939 roku.

Część obywateli Niemiec, którzy nie ewakuowali się i nie uciekli przed frontem z terenów położonych na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej, stanowiła ludność polskiego pochodzenia (tzw. autochtoni). Władze polskie oceniały jej liczbę na około 1,2 mln osób (po kilkaset tysięcy na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach). Na Ziemi Lubuskiej według tych szacunków mieszkało około 20 tys. osób polskiego pochodzenia. W sumie jednak liczby te były znacznie zawyżone, chociaż stały się jednym z podstawowych argumentów na rzecz przeprowadzonej po wojnie szerokiej weryfikacji narodowościowej. Dążono do oddzielenia osób uznanych za ludność rodzimą polskiego pochodzenia od osób uznanych za Niemców. Ludność rodzima miała być poddana repolonizacji, zaś Niemcy mieli zostać z Polski wysiedleni.

Weryfikacja narodowościowa nie była prostym przedsięwzięciem. Ludność rodzima uznana przez władze za ludność polską żyła przez wieki w państwie niemieckim. Sam ten fakt sprzyjał asymilacji i powodował mniej lub bardziej świadome przyjmowanie od Niemców wzorców życia i gospodarowania. Stąd też nie było łatwo w jednoznaczny i niebudzący wątpliwości sposób wskazać, kto jest Niemcem, a kto Polakiem, tym bardziej że większość ludności rodzimej sama uważała siebie za Niemców i czuła się związana z niemiecką kulturą. Ludzie ci, choć często wyróżniali się innymi niż ich niemieccy sąsiedzi cechami i wartościami (język, obyczaj, wiara, piśmiennictwo, brzmienie nazwiska), opowiadali się w przewadze za przynależnością do narodu niemieckiego. Nie miało to jednak większego znaczenia w prowadzonej weryfikacji, w wyniku której obywatelstwo polskie nadano ponad 1 mln autochtonów, posiadającym do 1945 roku niemieckie obywatelstwo (najwięcej na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach). Na Ziemi Lubuskiej do końca 1950 roku za obywateli polskich uznano 14.569 osób, które wcześniej posiadały obywatelstwo niemieckie, w tym najwięcej w powiatach Sulechów (3249 osób), Żagań (1342), Zielona Góra (1113), Sulęcin (957), Kożuchów (955) i Świebodzin (784). W powiecie gubińskim obywatelstwo polskie nadano 487 autochtonom.

Z rozwiązaniem kwestii ludnościowej w powojennej Polsce wiązało się wysiedlenie Niemców. Odbywało się ono w kilku etapach. W pierwszym, przypadającym jeszcze przed konferencją w Poczdamie, wypędzono głównie z przygranicznych powiatów około 500 tys. Niemców. Akcję przeprowadziło wojsko polskie w czerwcu i lipcu 1945 roku. Najpierw sporządzano spisy Niemców, następnie starano się jak najprędzej przemieścić ich na zachodni brzeg Odry i Nysy Łużyckiej, a tam pozostawiano własnemu losowi. Decyzję o wypędzeniu podjęły władze polskie po uzgodnieniach z wojskowymi władzami radzieckimi. Ten etap wypędzenia ludności niemieckiej nie był uregulowany międzynarodowym prawem, odbywał się w sposób chaotyczny i pośpieszny, z użyciem przemocy. Ludności niemieckiej nie pozwolono zabrać dobytku, a nawet większych bagaży podręcznych. Po drodze wszystkich Niemców kontrolowano i obrabowywano z najdrobniejszych nawet przedmiotów.

Wypędzenie ludności niemieckiej latem 1945 roku wiązało się z planami osiedlenia w przygranicznych powiatach wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej demobilizowanych polskich żołnierzy i ich rodzin. Mieli oni tworzyć zbiorowość gotową do pierwszego przeciwstawienia się ewentualnemu ponownemu zagrożeniu ze strony Niemiec. W czerwcu 1945 roku dla osadnictwa wojskowego wyznaczono 12 przygranicznych powiatów: Kamień Pomorski – Wolin, Gryfino, Chojna, Sulęcin, Rzepin, Krosno Odrzańskie, Gubin, Żary, Żagań, Zgorzelec, Lubań i Lwówek Śląski. W 1948 roku zdemobilizowani żołnierze i ich rodziny stanowili w tych powiatach ponad 30 procent ogółu osiedlonej ludności polskiej. Tak wysoki odsetek osadników wojskowych w wydzielonych powiatach pozostawał nie bez znaczenia dla miejscowych stosunków społecznych. Jeszcze przez szereg lat wiele miejscowości pogranicza polsko-niemieckiego zachowało na wpół wojskowy charakter (np. Górzyn, pow. Krosno Odrz., Miodnica, pow. Żary, Glisno, pow. Sulęcin, Chlebowo, pow. Gubin).

Osadnicy wojskowi osiedlali się nie tylko w dwunastu przygranicznych powiatach, lecz także w pozostałych powiatach poniemieckich ziem. Do końca 1948 roku na całych tzw. Ziemiach Odzyskanych osiedliło się około 170 tys. rodzin zdemobilizowanych żołnierzy, składających się z ponad 530 tys. osób. Stanowiło to około 12 procent wszystkich polskich osadników osiedlonych na tym obszarze. Na Ziemi Lubuskiej do grudnia 1948 roku osiedliło się ponad 40 tys. osadników wojskowych, co stanowiło około 10 procent ogółu mieszkańców. W powiecie gubińskim mieszkało w tym czasie około 2 tys. rodzin zdemobilizowanych żołnierzy, czyli około 6 tys. osób.

Od sierpnia do końca grudnia 1945 roku z poniemieckich ziem na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej wysiedlono 530 tys. Niemców. W 1946 roku wysiedlono z Polski nieco ponad 1.668 tys. Niemców, a w 1947 roku dalszych 502 tys. W latach 1948-1950 wysiedlono łącznie 140 tys. osób. W sumie w latach 1945-1950 wysiedlono z Polski około 3 mln 200 tys. Niemców.

Wypędzenie i wysiedlenie ludności niemieckiej z Ziemi Lubuskiej przebiegało podobnie jak z pozostałych terenów tzw. Ziem Odzyskanych. Uwagę zwraca jedynie szybsze niż na Śląsku, Warmii, Mazurach i Pomorzu tempo wysiedleń. Na początku marca 1946 roku na Ziemi Lubuskiej znajdowało się jeszcze około 59 tys. Niemców, co stanowiło niespełna 7 procent stanu sprzed 1939 roku. W sumie od września 1945 do końca 1950 roku wysiedlono z Ziemi Lubuskiej około 120 tys. Niemców.

Przed drugą wojną światową w powiecie gubińskim mieszkało około 46 tys. osób, w tym nieco ponad 30 tys. w Gubinie. Po wojnie miasto i powiat zostały podzielone. We wsiach powiatu gubińskiego, które znalazły się po polskiej stronie, w końcu maja 1945 roku mieszkało około 6.500 Niemców, zaś w polskiej części Gubina 1.500. Większość mieszkańców powiatu gubińskiego została wypędzona ze swoich domostw na zachodni brzeg Nysy Łużyckiej w czerwcu i lipcu 1945 roku. Dotyczyło to m.in. Niemców ze wsi Stargard, Starosiedle, Chlebowo, Czarnowice, Grabice, Wałowice i z samego Gubina. Po konferencji w Poczdamie liczba mieszkańców powiatu gubińskiego nieznacznie powiększyła się. Wiązało się to z napływem na jego teren Niemców, którzy samorzutnie zamierzali przedostać się do którejś ze stref okupacyjnych, zdając sobie sprawę, że Niemcy straciły na rzecz Polski swoje dotychczasowe ziemie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej. Od sierpnia do grudnia 1945 roku zostało wysiedlonych lub uciekło z powiatu gubińskiego dalszych 2 tys. Niemców.

Od lutego 1946 roku Niemcy z Polski wysiedlani byli do radzieckiej i brytyjskiej strefy okupacyjnej. Dotyczyło to również ludności niemieckiej z powiatu gubińskiego, którą wysiedlano z punktu zbornego w Zielonej Górze przez stacje kolejowe w Węglińcu i Tuplicach. Liczba Niemców w powiecie gubińskim zmniejszała się bardzo szybko, znacznie szybciej niż innych powiatów Ziemi Lubuskiej. W połowie 1946 roku w powiecie gubińskim mieszkało zaledwie 600 Niemców. Na wyjazd 38 niemieckich rodzin (120 osób) nie zgadzały się władze Gubina, bowiem ich członkowie byli specjalistami zatrudnionymi przy uruchamianiu fabryk w mieście i okolicy. Ponadto 150 Niemców zatrudniały wojskowe władze radzieckie w podległych sobie urzędach, przedsiębiorstwach i gospodarstwach rolnych w Gubinie i powiecie. Jednak i wszyscy oni w następnych latach wyjechali do stref okupacyjnych w Niemczech. Według oceny polskich władz w 1952 roku w powiecie gubińskim mieszkało zaledwie 24 Niemców.

Jeszcze podczas trwania wojny prowadzono rozważania nad koncepcjami zasiedlenia polską ludnością poniemieckich ziem nad Odrą, Nysą Łużycką i Bałtykiem. Nie zamierzano przy tym czekać na ostateczne międzynarodowe rozwiązania dotyczące pokonanych Niemiec i ich terytorium. Wręcz przeciwnie, polscy osadnicy na poniemieckich ziemiach na wschód Od Odry i Nysy Łużyckiej mieli być argumentem przemawiającym za włączeniem tego obszaru do państwa polskiego.

W maju 1945 roku Ministerstwo Administracji Publicznej szacowało, że na poniemieckich ziemiach można od razu osiedlić około 6 mln osób, a po wysiedleniu Niemców dalsze 2 miliony. Zasiedlenie poniemieckich ziem miało odbywać się równocześnie z weryfikacją narodowościową i wysiedlaniem Niemców do radzieckiej i brytyjskiej strefy okupacyjnej. Przedsięwzięcia te splatały się wzajemnie, były od siebie zależne, zaś najintensywniej realizowano je w latach 1945-1947.

Zasadnicze czynności związane z osadnictwem na tzw. Ziemiach Odzyskanych miał wykonać Państwowy Urząd Repatriacyjny. Instytucja ta, powołana 7 października 1944 roku, zajmowała się początkowo organizacją przesiedleń i repatriacji z obszarów innych państw, głównie z ZSRR, do Polski. Wczesną wiosną 1945 roku PUR zobowiązany został do organizowania swoich placówek na poniemieckich ziemiach.

Praktyczną rolę w pierwszym etapie osadnictwa odegrać miały centralne, wojewódzkie i powiatowe komitety przesiedleńcze i osiedleńcze, których tworzenie rozpoczęto pod koniec kwietnia 1945 roku. W skład komitetów przesiedleńczych, na czele których stanęli wojewodowie i starostowie, weszli przedstawiciele partii politycznych, organizacji społecznych i zawodowych, przedstawiciele PUR oraz władz i urzędów. Komitety przesiedleńcze miały zająć się planowaniem akcji osiedleńczo-przesiedleńczej, udzielaniem pomocy PUR i jego placówkom w terenie w przeprowadzeniu przesiedleń, organizowaniem środków transportowych, aprowizacyjnych i finansowych, osiedlaniem oraz aktywizowaniem i wciąganiem miejscowego społeczeństwa do udzielania pomocy władzom osiedleńczym przy prowadzeniu osadnictwa.

Ważnym wydarzeniem dla organizacji polskiego osadnictwa na poniemieckich terenach było powołanie 13 listopada 1945 roku Ministerstwa Ziem Odzyskanych. Jednym z najważniejszych zadań ministerstwa było opracowywanie wytycznych polityki państwa w stosunku do przejętych terenów, planowanie ich zagospodarowania, prowadzenie planowej akcji osiedleńczej, administrowanie przekazanym Polsce obszarem oraz koordynowanie działalności na tym terenie innych ministerstw. Zakres działania Ministerstwa Ziem Odzyskanych był stosunkowo szeroki i obejmował praktycznie wszystkie dziedziny życia społecznego i gospodarczego. Ministerstwo stało się głównym ogniwem państwa regulującym tempo i zakres ruchów migracyjnych na poniemieckich ziemiach.

Pierwsi polscy osadnicy pojawili się na tzw. Ziemiach Odzyskanych bezpośrednio po przejściu frontu, już w lutym i marcu 1945 roku. Był to żywiołowy okres osadnictwa, wyprzedzający działalność władz administracyjnych i nieregulowany normami prawnymi. Osadnikami byli głównie ludzie z przygranicznych powiatów, którzy zajmowali opuszczone poniemieckie gospodarstwa. Jeszcze wcześniej spotkać tu można było grupy osób powracających z obozów jenieckich i obozów pracy w Niemczech. Tuż za frontem przemieszczała się także spora liczba szabrowników wykorzystujących bałagan i wyludnienie do łupienia poniemieckiego majątku. Rabunek mienia stał się na poniemieckich ziemiach zjawiskiem powszechnym i w znacznym stopniu przyczynił się do rozproszenia i dewastacji znajdującego się tu dobytku. Szabrownicy po penetracji terenu transportowali zrabowane rzeczy do miejsc swojego zamieszkania, najczęściej do centralnej Polski.

Jeszcze większe spustoszenie powodowały wojska radzieckie. W pierwszych miesiącach po zdobyciu niemieckich terenów na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej wojska radzieckie prowadziły niekontrolowaną grabież mienia. Demontowano i wywożono do ZSRR całe zakłady przemysłowe, majątek ruchomy, surowce, płody rolne i dzieła sztuki. Znaczna część niemieckiego majątku została w sposób bezmyślny bezpowrotnie zniszczona.

Osadnictwo polskie na poniemieckich ziemiach można analizować, badając jego przebieg na wsiach i w miastach. Można też badać osadnictwo poprzez pryzmat miejsca, skąd przybywali osadnicy. W zależności od tego bada się osadnictwo przesiedleńców z ZSRR, osadnictwo przesiedleńców z ziem dawnych Polski, osadnictwo repatriantów, tzn. obywateli polskich powracających do kraju po przymusowym przesiedleniu podczas wojny do innych państw, oraz osadnictwo reemigrantów, tzn. osób, które przebywały poza granicami Polski przed wybuchem wojny. Zdecydowanie najwięcej osób osiedlonych na tzw. Ziemiach Odzyskanych stanowili przesiedleńcy z Polski centralnej oraz przesiedleńcy i repatrianci z ZSRR.

Osadnictwo ludności z Polski centralnej nasiliło się w maju 1945 roku, po kapitulacji Niemiec. Z dalszych województw (m.in. rzeszowskiego, krakowskiego, kieleckiego) osadnicy przybywali specjalnymi, wahadłowo kursującymi pociągami. Z miejscowości położonych bliżej przedwojennego pogranicza polsko-niemieckiego –samochodami ciężarowymi, pojazdami konnymi, a nawet pieszo. Do końca 1945 roku na poniemieckie ziemie przesiedliło się z Polski centralnej 1.630.838 osób, w tym najwięcej z województwa warszawskiego (369.067), krakowskiego (256.192) i łódzkiego (228.680).

Również od wiosny 1945 roku na poniemieckie ziemie zaczęły przybywać transporty z polskimi osadnikami z terenów zagarniętych przez ZSRR. Pierwsi przesiedleńcy i repatrianci zza Buga osiedlili się w marcu i kwietniu na Śląsku Opolskim. Od maja kierowani byli także na Pomorze, Warmię, Mazury i Ziemię Lubuską. Ogółem do końca 1945 roku na poniemieckich ziemiach osiedlono 400.138 osadników zza Buga. Największa ich liczba osiedliła się na wsiach i objęła gospodarstwa rolne.

Pierwsi polscy osadnicy pojawili się na Ziemi Lubuskiej już w lutym i na początku marca 1945 roku, głównie w powiatach Zielona Góra, Gorzów Wlkp., Świebodzin i Międzyrzecz. Przykładowo pomiędzy 25 a 30 maja 1945 roku do powiatu gorzowskiego przybyło 3.700 repatriantów. Pochodzili głównie z województw wileńskiego, nowogródzkiego, poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. W następnych miesiącach osadnictwo nasiliło się jeszcze bardziej. Do końca 1945 roku przez punkty etapowe PUR zorganizowane we wszystkich powiatach Ziemi Lubuskiej przewinęło się 162.057 osób, w tym najwięcej w powiecie żarskim – 24.887 osób, świebodzińskim – 16.028, głogowskim – 15.891 i gorzowskim – 13.140 osób. Po udzieleniu osadnikom niezbędnej pomocy medycznej, żywnościowej i zorganizowaniu transportu odprawiano ich do miejsc stałego zamieszkania w poszczególnych wsiach i miasteczkach.

Do końca 1945 roku na Ziemi Lubuskiej osiedliło się ogółem 227.061 polskich osadników, w tym 145.958 na wsi i 81.103 w miastach. Spośród osiedlonych 110.338 osób pochodziło z województw zagarniętych po wojnie przez ZSRR, zaś pozostali to osadnicy z tzw. ziem dawnych, głównie z województw poznańskiego, rzeszowskiego, krakowskiego, kieleckiego, łódzkiego i warszawskiego.

Osadnictwo w powiecie gubińskim przebiegało znacznie wolniej niż w powiatach Ziemi Lubuskiej nieco oddalonych od nowej granicy polsko-niemieckiej. Wynikało to głównie z obawy ludzi przed osiedlaniem się zbyt blisko Niemiec, znacznych zniszczeń w Gubinie, zaminowania miasta, wydzielenia powiatu gubińskiego dla osadnictwa wojskowego, zaostrzonych przepisów meldunkowych i ograniczeń w poruszaniu się ludzi w strefie przygranicznej oraz gorszych niż w innych powiatach warunków bezpieczeństwa. Stosunkowo późno, bowiem dopiero we wrześniu 1945 roku, zorganizowano w Gubinie inspektorat Państwowego Urzędu Repatriacyjnego.

W końcu 1945 roku powiat gubiński był jednym z najsłabiej zaludnionym powiatów tzw. Ziem Odzyskanych. Ogółem w całym powiecie mieszkało w tym czasie 3.398 osób, w tym 1.151 na wsiach i 2.240 w Gubinie. Stanowiło to zaledwie 7 procent ludności powiatu sprzed drugiej wojny światowej. Trudne warunki osiedleńcze były w samym Gubinie. Miasto było zrujnowane, a zaminowane były wszystkie ogrody, place oraz część domów i gmachów publicznych. Jeszcze w kwietniu 1946 roku 20 procent Gubina było zaminowane.

Polscy osadnicy podkreślali na ogół dobre, pomimo zniszczeń wojennych, warunki do życia na poniemieckich ziemiach. Niemal każdy mógł otrzymać dom, wystarczającą ilość ziemi, miał możliwość otrzymania mieszkania w mieście i zatrudnienia w przemyśle. W sumie zwracano uwagę na lepsze warunki życia w porównaniu z dawnym miejscem zamieszkania, choć zwłaszcza osadnicy zza Buga tęsknili do rodzinnych stron i wierzyli, że zaistnieje możliwość powrotu na ojcowiznę.

Liczba ludności polskiej na tzw. Ziemiach Odzyskanych rosła od lutego 1946 roku, wraz z wysiedlaniem ludności niemieckiej. Osadnicy zajmowali opuszczone przez Niemców gospodarstwa i mieszkania w miastach. Powszechne były w tym czasie przypadki usuwania Niemców siłą z domów i mieszkań oraz grupowania w jednym pomieszczeniu nawet kilku niemieckich rodzin. Osadnicy przejmowali także mienie gospodarskie i domowe Niemców. Pod koniec 1946 roku skończył się masowy napływ polskich osadników. Wiązało się to z kurczeniem się możliwości osadniczych. Najlepsze gospodarstwa i mieszkania w miastach były już zajęte. Wolne pozostawały jedynie najbardziej zniszczone, których osadnicy wobec wcześniejszych możliwości wyboru nie chcieli zajmować.

Pod koniec 1946 roku w wielu regionach poniemieckich ziem możliwości osiedleńcze były już małe. Dotyczyło to przede wszystkim Śląska Opolskiego, gdzie nie było już wcale wolnych gospodarstw indywidualnych. Do zasiedlenia pozostawały jedynie przewidziane do parcelacji majątki ziemskie powyżej 100 ha. Podobne warunki osiedleńcze panowały w województwie wrocławskim, gdzie wolne były jedynie gospodarstwa zniszczone oraz majątki. Także i na Ziemi Lubuskiej pod koniec 1946 roku – z wyjątkiem powiatów przylegających do nowej granicy polsko-niemieckiej przeznaczonych do zasiedlenia przez demobilizowanych żołnierzy – kończyły się możliwości osiedleńcze. Sporo wolnych gospodarstw i mieszkań w miastach było jeszcze w tym czasie na Pomorzu Zachodnim oraz na Warmii i Mazurach. W sumie przejęte przez Polskę ziemie były nadal niedoludnione.

W 1946 i 1947 roku na poniemieckich ziemiach przejętych przez Polskę niemal całkowicie zmieniła się struktura narodowościowa. Wiązało się to z wysiedleniem ludności niemieckiej, weryfikacją narodowościową, uznaniem za Polaków miliona byłych obywateli Niemiec oraz napływem polskich osadników. W połowie 1947 roku na tzw. Ziemiach Odzyskanych mieszkało 5.238 tys. osób, w tym 4.985 tys. polskiego pochodzenia.

Do 1947 roku znacznie zwiększyła się także liczba polskich osadników na Ziemi Lubuskiej. W końcu tego roku mieszkało tu ogółem 473.744 polskich osadników, w tym 293.143 na wsi. W powiecie gubińskim w grudniu 1947 roku mieszkało 11.555 polskich osadników, w tym 7.734 na wsi i 3.821 w Gubinie. Blisko 6 tys. ówczesnych mieszkańców powiatu stanowili Polacy zza Buga.

Sporą grupę wśród przesiedleńców i repatriantów z ZSRR osiedlających się na tzw. Ziemiach Odzyskanych stanowiła ludność żydowska. Największe jej skupiska pojawiły się na Dolnym Śląsku i Pomorzu Zachodnim. Zdecydowana większość Żydów nie związała jednak swoich losów z nowym miejscem osiedlenia i stosunkowo szybko podejmowała decyzję o ponownym przemieszczeniu się, najczęściej poza granice Polski. W połowie 1946 roku na Dolnym Śląsku było około 80 tys., a na Pomorzu Zachodnim 30 tys. Żydów. Jednak po roku wielkości te zmniejszyły się o połowę. W latach następnych liczba Żydów w Polsce, w tym także na poniemieckich ziemiach, ciągle malała.

Również na Ziemi Lubuskiej liczba ludności żydowskiej mieszkającej tu po 1945 roku nie była stała. W trzech bezpośrednio powojennych latach przez Ziemię Lubuską przewinęło się około 16 tys. osób pochodzenia żydowskiego. Największym skupiskiem Żydów były Żary. Przez miasto to przewinęło się ponad 3,5 tys. Żydów. Przejściowo od kilkudziesięciu do kilkuset Żydów mieszkało również w Zielonej Górze, Nowej Soli i Gorzowie Wlkp. Także w Gubinie mieszkała tymczasowo pewna liczba ludności żydowskiej. Nigdy nie było to jednak więcej niż dwadzieścia osób.

W 1947 roku na tzw. Ziemie Odzyskane władze przesiedliły w ramach akcji „Wisła” blisko 150 tys. osób pochodzenia ukraińskiego. Dotychczas mieszkali oni w południowo-wschodniej Polsce, w województwach rzeszowskim, lubelskim i krakowskim. Spora część tej ludności trafiła na Ziemię Lubuską. W sumie osiedlono tu 11.768 osób pochodzenia ukraińskiego m.in. 1.500 w powiecie strzeleckim, 1.534 – kożuchowskim, 830 – międzyrzeckim, 750 – skwierzyńskim, 650 – gorzowskim i 620 – sulęcińskim. Liczba ludności ukraińskiej osiedlonej przez władze w powiecie gubińskim była stosunkowo mała. Wynikało to głównie z organizacyjnych założeń akcji „Wisła”, które nie pozwalały osiedlać Ukraińców bliżej niż 50 km od granic państwa. W praktyce osadniczej często odstępowano od tych rygorów. W powiecie gubińskim w lipcu 1947 roku osiedlono 32 rodziny pochodzenia ukraińskiego (98 osób). Dalszych 125 Ukraińców przesiedlono na teren powiatu w styczniu i lutym 1948 roku z innych powiatów Ziemi Lubuskiej.

Niewielka liczba polskich osadników zdecydowała się osiedlić na tzw. Ziemiach Odzyskanych w 1948 i 1949 roku. W sumie w ciągu tych dwóch lat przybyło tu niespełna 400 tys. osób polskiego pochodzenia.

3 grudnia 1950 roku w Polsce przeprowadzono drugi już po wojnie Narodowy Spis Powszechny. Według wyników spisu na poniemieckich ziemiach mieszkało 5.967 tys. osób, w tym 3.093.700 na wsi i 2.874.300 w mieście. Blisko 2,5 mln nowych mieszkańców tzw. Ziem Odzyskanych stanowili Polacy z ziem dawnych (głównie z województw warszawskiego, łódzkiego, rzeszowskiego, poznańskiego, kieleckiego i krakowskiego) oraz 1 mln 332 tys. Polacy zza Buga. W sumie jednak w porównaniu do okresu przedwojennego poniemieckie ziemie były niedoludnione. Mieszkało tu o 2,5 mln osób mniej niż w czasach, gdy obszar ten stanowił część państwa niemieckiego. Przyczyny niedoludnienia tzw. Ziem Odzyskanych były złożone. Z jednej strony brakowało ludzi, których można było osiedlić na tym obszarze, z drugiej strony władze ZSRR nie zgodziły się na powrót do kraju kilku milionów Polaków. Ponadto wielu Polaków przebywających po zakończeniu wojny na Zachodzie Europy nie chciało powracać do kraju, co wiązało się głównie ze zmianą ustroju w Polsce.

Na Ziemi Lubuskiej w 1950 roku mieszkało 560.613 osób, w tym 352.689 na wsi i 207.924 w miastach. Stanowiło to 61,4 procent stanu ludności z 1939 roku. Wśród mieszkańców Ziemi Lubuskiej w 1950 roku było 52,3 procent przesiedleńców z ziem dawnych Polski, 41,1 procent repatriantów i 2,8 procent reemigrantów.

W powiecie gubińskim w 1950 roku mieszkały 13.322 osoby, w tym 8.973 na wsiach i 4.329 w samym Gubinie. Stanowiło to niespełna 35 procent stanu ludności powiatu sprzed drugiej wojny światowej. Powiat gubiński był zatem wyraźnie niedoludniony, przy czym dotyczyło to zwłaszcza samego Gubina, w którym liczba ludności była niższa o około 85 procent w porównaniu do 1939 roku.


Literatura:

S. Banasiak, Przesiedlenie Niemców z Polski w latach 1945-1950, Łódź 1968

H. Dominiczak, Proces zasiedlania województwa zielonogórskiego w latach 1945-1950, Zielona Góra 1975

P. Dziurzyński, Osadnictwo rolne na Ziemiach Odzyskanych, Warszawa 1983

S. Łach, Osadnictwo wiejskie na ziemiach zachodnich i północnych Polski w latach 1945-1950, Słupsk 1983

C. Osękowski, Społeczeństwo Polski zachodniej i północnej w latach 1945-1956. Procesy integracji i dezintegracji, Zielona Góra 1994

Komentarze

osadnictwo polskie....

Dziękuje, za tak akademicki opis zagadnienia. Rzeczowo, bez nienawiści i zakłamania
jakże często obecnego w dzisiejszych opracowaniach.

Aktualności z polsko-niemieckiego pogranicza