Akcja „Wisła” – deportacja ludności ukraińskiej na ziemie zachodnie i północne Polski w 1947 roku

Komuniści przejmujący w Polsce władzę nie mieli początkowo sprecyzowanej polityki narodowościowej. Ich zdaniem problem miał rozwiązać się w wyniku ustalenia nowego kształtu terytorialnego Polski oraz przesiedleń ludności, w wyniku czego Polska stawałaby się krajem bez mniejszości narodowych. W 1943 roku Alfred Lampe, jeden z twórców programu politycznego komunistów polskich w ZSRR – Związku Patriotów Polskich, w artykule zatytułowanym Miejsce Polski w Europie, a zamieszczonym w Wolnej Polsce stwierdził wprost, że przyszła Polska będzie państwem narodowym. Jego zdaniem jednym z warunków do osiągnięcia tego celu było rozgraniczenie według kryterium etnicznego ziem polskich od ziem ukraińskich, białoruskich i litewskich (1). Podkreślmy, że ten rodzaj argumentacji był charakterystyczny głównie dla komunistów przebywających w ZSRR. Bardziej powściągliwi byli komuniści przebywający w kraju i związani z Polską Partią Robotniczą. Nie wysuwając jasnobrzmiących haseł o państwie jednolitym narodowo, zapowiadali, że Polska będzie krajem równości i braterskiego współżycia wszystkich zamieszkujących ją narodów. Dopuszczali zatem możliwość istnienia w państwie polskim mniejszości narodowych, lecz nie precyzowano ich praw (2). Jednak ze zrozumiałych względów, w polityce narodowościowej mogła być realizowana ta koncepcja, która odpowiadała Związkowi Radzieckiemu. Dlatego w powojennej praktyce politycznej realizowano koncepcje głoszone wczesniej przez komunistów przebywających w ZSRR. Władze przekonywały społeczenstwo, że nowa Polska w wyniku przesunięcia granic pozbyła się mniejszości narodowych i kłopotów z tym związanych. Jednolita narodowo powojenna Polska miała stanowić przeciwieństwo wielonarodowosciowej Drugiej Rzeczypospolitej. Fakt, że w granicach państwowych w 1945 roku przebywało około 4 mln ludności niepolskiej, traktowano jako stan tymczasowosci, bowiem mięli oni opuścić Polskę. Wysiłek władz skupiał się głównie na tym, aby proces ten zakończyć możliwie jak najszybciej. Jednoczesnie dzałania te były zgodne z oczekiwaniami znacznej części społeczeństwa polskiego, które w wyniku wydarzeń z lat wojny, nie widziało możliwości ułożenia sobie z mniejszościami dobrosąsiedzkich stosunków (3).

W granicach powojennej Polski, pozostało około 650-700 tys. Ukraińców. Z inicjatywy władz radzieckich, 9 września 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego i rząd Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej zawarły umowę o wymianie ludności. Obejmowała ona Polaków i Żydów byłych obywateli polskich, a teraz osiadłych na Ukrainie i Ukraińców w Polsce. Według umowy wymiana ludności miała mieć charakter dobrowolny (4), jednak w praktyce obie strony dążyły do pozbycia się ze swojego terenu niechcianego narodu. 15 października rozpoczęło się przesiedlenie z Polski ludności ukraińskiej. Początkowo wyjeżdżały osoby, które utraciły swych bliskich i mienie w wyniku polsko-ukraińskich walk, jak i przejścia frontu.Jednak zdecydowana większość Ukraińców, mimo nawet wcześniejszych deklaracji, chciała pozostać na dotychczasowym terenie. Traktowała go bowiem jako ojczystą ziemię ukraińską i nie zamierzała wyjeżdżać, tym bardziej, że Ukraina nie była niepodległym państwem. Należy dodać, że do pozostania w dotychczasowym miejscu wzywała Ukraińska Powstańcza Armia (działała głównie na zachodnich terenach Ukrainy radzieckiej), stawiająca sobie za cel utworzenie niepodległego państwa ukraińskiego. Wówczas władze zaczęły opowiadać się za przymuszeniem Ukraińców do opuszczenia Polski.

Po początkowym zachęcaniu Ukraińców do wyjazdu, którym anulowano wszelkie zaległości oraz bieżące świadczenia w naturze, podatki oraz składki ubezpieczeniowe (5), władze przystąpiły, najpierw metodami administracyjno-ekonomicznymi, do przymuszania Ukraińców do wyjazdu. Gdy nie dały one oczekiwanego rezultatu, 3 września 1945 roku do południowo-wschodniej Polski skierowano 3, 8 i 9 DP Wojska Polskiego z zadaniem wysiedlenia Ukraińców. Wojsko wysiedlało całe wsie dając ich mieszkańcom około 2 godzin na przygotowanie się do wyjazdu. Często akcji towarzyszyła brutalność wojska, usprawiedliwiana walką z UPA. Ogółem w latach 1944-1946 przesiedlono z Polski około 500 tys. Ukraińców.

Zaangażowanie wojska do akcji przesiedleńczej nie doprowadziło jednak do wysiedlenia wszystkich Ukraińców. Według współczesnych danych szacunkowych pod koniec 1946 roku na terenie południowo-wschodniej Polski pozostało około 150-200 tys. Ukraińców. Istnienie ukraińskiej mniejszości narodowej kłóciło się jednak z dążeniem władz do przekształcenia Polski w państwo jednonarodowe. Wówczas na pierwszy plan zaczęła wysuwać się koncepcja deportacji ludności ukraińskiej na ziemie zachodnie i północne Polski. W świetle zachowanych dokumentów temu zamierzeniu przyświecały dwa cele: pierwszy doraźny – likwidację oddziałów UPA dzięki wysiedleniu ludności i drugi perspektywiczny – ostateczne rozwiązanie problemu ukraińskiego poprzez wynarodowienie Ukraińców w nowym miejscu osiedlenia.

Przygotowania organizacyjno-techniczne do przeprowadzenia deportacji ludności ukraińskiej na ziemie zachodnie i północne Polski rozpoczęły się w styczniu 1947 roku. W tym miesiącu Sztab Generalny WP wydał rozkaz podległym sobie oddziałom stacjonującym w południowo-wschodniej Polsce, sporządzenia spisów rodzin ukraińskich mieszkających nadal na tamtym terenie (6). W lutym 1947 roku w sprawozdaniu poinspekcyjnym w wojewódzkich komitetach bezpieczeństwa w: Katowicach, Krakowie i Lublinie gen. bryg. S. Mossor stwierdził, że „wydaje się rzeczą konieczną, aby na wiosnę przeprowadzić energiczną akcję przesiedleń tych ludzi pojedynczymi rodzinami w rozproszeniu na całych Ziemiach Odzyskanych, gdzie szybko się zasymilują" (7). Liczbę Ukraińców szacowano w tym sprawozdaniu na 4.876 rodzin, liczących 20.306 osób. Podkreślmy, że była to liczba błędna, bowiem na terenie południowo-wschodniej Polski znajdowało się około 200 tys. ludności ukraińskiej (8). 27 marca Wydział Operacyjny Oddziału III Sztabu Generalnego WP postulował „przeprowadzić energiczną akcję przesiedleńczą tych ludzi pojedynczymi rodzinami na teren Ziem Odzyskanych, gdzie mogą się szybko zasymilować" (9). Dzień później w zasadzce pod Jabłonką zginął, w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach, wiceminister Obrony Narodowej gen. K. Świerczewski. O jego zabicie władze posądziły UPA. Jego śmierć stała się pretekstem, doskonale wykorzystanym przez władze, do usprawiedliwienia planowanych niehumanitarnych działań wobec ludności ukraińskiej. Od tego momentu rozpętano na masową skalę antyukraińską propagandę. Przedstawiano w niej Ukraińców jak głównego wroga Polaków i Polski. Kręcono odpowiednio wyreżyserowane filmy, wykonywano zdjęcia, na których przedstawiano rzekomo ujętych członków UPA lub ich sympatyków (10). Uciekano się do fałszowania faktów, przypisując udział formacjom ukraińskim w tłumieniu powstania warszawskiego" (11).

29 marca 1947 roku Biuro Polityczne KC PPR postanowiło:

„1. W szybkim tempie przesiedlić Ukraińców i rodziny mieszane na tereny Odzyskane (przede wszystkim Prus płn.), nie tworząc zwartych grup i nie bliżej niż 100 km od granicy;

2. Akcję wysiedlenia uzgodnić z rządem Zw[iązku] Radzieckiego i Czechosłowacji.

3. Rozpracowanie danych o ludności ukraińskiej w Polsce oraz opracowanie projektu przesiedlenia poleca się ttow. Spychalskiemu i Radkiewiczowi. Termin – 1 tydzień" (12).

Następnego dnia sztab 9 DP opracował wnioski dotyczące usprawnienia dalszej walki z oddziałami UPA. Nie domagano się w nich zwiększenia liczby wojska, lecz wysiedlenia ludności ukraińskiej i mieszanych rodzin polsko-ukraińskich oraz Polaków udzielających pomocy UPA, a następnie rozproszenia wszystkich na ziemiach zachodnich i północnych, nie tworząc przy tym zwartych grup osadniczych. Wnioskowano także utworzenie „obozów koncentracyjnych” dla Ukraińców podejrzanych o współpracę z UPA i powołanie sądów doraźnych. Opowiedziano się również za przyjęciem przez państwo całego mienia ukraińskiego i przeprowadzeniem osadnictwa polskiego na gospodarstwach poukraińskich (13). Wnioski te, uzupełnione o postulat zwiększenia liczby jednostek wojskowych do walki z oddziałami UPA, zostały następnie przyjęte przez Wojewódzki Komitet Bezpieczeństwa w Rzeszowie i przesłane do Państwowej Komisji Bezpieczeństwa (14).

17 kwietnia 1947 roku Państwowa Komisja Bezpieczeństwa wydała zarządzenie dla Grupy Operacyjnej „Wisła” (GO „Wisła”), w którym polecono zniszczyć oddziały UPA, a także przy współudziale Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, przesiedlić Ukraińców oraz „wszystkie odcienie narodowości ukraińskiej, jak również te mieszane rodziny polsko-ukraińskie, które współpracowały z UPA”, przy czym obszar na południowy wschód od Baligrodu nakazano objąć całkowitym wysiedleniem (15). Następnego dnia minister Obrony Narodowej M. Żymierski wydał rozkaz organizacyjny dla GO „Wisła”, w którym na jej dowódcę mianował gen. S. Mossora, a na jego zastępców: płk. G. Korczyńskiego, ppłk. B. Sidzińskiego i ppłk. J. Hubnera. Szefem Sztabu został płk. Michał Chiliński. Do dowództwa GO „Wisła” przydzielono również przedstawicieli MAP, Ministerstwa Komunikacji, PUR oraz Głównej Komendy MO (16). Pełnomocnikiem z ramienia MAP do spraw przesiedlenia ludności ukraińskiej został Józef Bednarz (17).

Opracowano także instrukcje, które szczegółowo określały zakres pracy i kompetencje poszczególnych ogniw aparatu wysiedleńczego (18). W jednej z nich dla komendanta pułkowego punktu zbornego zalecono dokonać podziału ludności ukraińskiej na kategorie. Do kategorii „A” zaliczono osoby figurujące w spisach Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, do „B” – umieszczone w spisach wojskowych i do „C” – w praktyce pozostałe rodziny (19). Podział ten miał ułatwić rozproszenie rodzin ukraińskich na nowym terenie osadniczym oraz przyspieszyć ich asymilację. Szczegółowo precyzowała to instrukcja MBP. Zalecono w niej osiedlić rodziny ukraińskie w rozproszeniu tak, aby nie tworzyły zwartych grup i nie przekraczały 10 procent mieszkańców wsi. Władze zakazały rozmieszczania rodzin ukraińskich w strefach: 50 km od granic lądowych, 30 km od granic morskich i miast wojewódzkich oraz 10 km od zachodniej granicy Polski z 1939 roku. MBP nakazywało, aby w jednej wsi umieszczać tylko jedną rodzinę zaliczoną do grupy „A” lub „B” i do pięciu rodzin z grupy „C”. Rodziny z kategorii „A” i „B” nie mogły być osiedlane razem oraz z rodzinami z kategorii „C”. Identyczne zasady obowiązywały przy umieszczaniu Ukraińców w majątkach państwowych i parcelacyjnych (20).

24 marca 1947 roku Prezydium Rady Ministrów podjęło uchwałę w sprawie akcji „Wisła”. Na jej mocy gen. S. Mossor, będący jednocześnie dowódcą GO „Wisła”, został mianowany przez ministra Obrony Narodowej M. Żymierskiego Pełnomocnikiem Rządu do Spraw Akcji Przesiedlenia Ludności Ukraińskiej i Walki z UPA. W tym też dniu gen. S. Mossor wydał podległym sobie dowódcom jednostek rozkaz przeprowadzenia, wraz z funkcjonariuszami UB, w dniach 24-25 kwietnia aresztowań wśród ludności ukraińskiej, według wcześniej sporządzonych list (21). Jednocześnie wszystkie jednostki wojskowe GO „Wisła” otrzymały instrukcje dotyczące organizacji wysiedlenia ludności. Na ich podstawie dowódcy poszczególnych dywizji wydali rozkazy wysiedleńcze podległym oddziałom wojskowym (22).

28 kwietnia 1947 roku GO „Wisła” rozpoczęła deportację Ukraińców na ziemie zachodnie i północne Polski w ramach akcji „Wisła”. W praktyce główny wysiłek skoncentrowano na wysiedleniu ludności, a nie na likwidacji oddziałów UPA. Sytuacji tej nie zmieniła nawet interwencja ministra M. Żymierskiego, który w dyrektywie nr 7 zalecał gen. S. Mossorowi, aby „wysiedlenie ludności ukraińskiej nie wysunęło się na pierwszy plan” (23). Wysiedleniem objęto wszystkich Ukraińców oraz rodziny mieszane bez względu na stopień lojalności wobec państwa polskiego. Nie ominęło ono byłych partyzantów i bojowników antynazistowskich, zdemobilizowanych żołnierzy Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. Objęto nim także członków aparatu władzy ludowej, członków PPR, jak i ludność wsi, w których oddziały UPA nie pojawiły się ani razu. Komitet Wojewódzki PPR w Lublinie domagał się nawet przesiedlenia funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego narodowości ukraińskiej (24).

Symbolem represji władz polskich w akcji „Wisła” stał się Centralny Obóz Pracy w Jaworznie, utworzony na bazie istniejącego w czasie wojny nazistowskiego obozu koncentracyjnego SS-Lager Dachsgrube, filii obozu Auschwiz. Przetrzymywano tam Niemców i Polaków oraz, na mocy decyzji Biura Politycznego KC PPR z dnia 23 kwietnia 1947 roku (25), Ukraińców podejrzanych o współpracę z UPA, a także inteligencję i duchownych ukraińskich. Ogółem w obozie znalazły się 3 873 osoby, w tym 700 kobiet i dzieci oraz 22 księży greckokatolickich i 5 prawosławnych (26). Zatrzymane osoby poddane zostały wymyślnym torturom psychicznym i fizycznym. W ich wyniku oraz z niedożywienia i chorób życie straciło co najmniej 161 osób (27). Tych, którym udowodniono współpracę z UPA, przekazywano do dyspozycji Wojskowego Sądu GO "Wisła", który w okresie swojej działalności skazał 173 osoby na karę śmierci, 58 – dożywotniego więzienia, 40 – na 15 lat, 38 – do 15 lat więzienia, a 5 osób uniewinniono (28). Procesy miały charakter pokazowy i nadawano im szczególny rozgłos (29).

Oddziały wojskowe nie przestrzegały większości zaleceń zawartych w instrukcjach wysiedleńczych. Wysiedlenie przebiegało więc w zależności od decyzji dowódcy oddziału. O świcie wojsko otaczało wieś szczelnym pierścieniem i nakazywało jej mieszkańcom szykować się do drogi, dając im około dwóch godzin na spakowanie się i zabranie najpotrzebniejszych rzeczy i inwentarza. Zdarzało się, że oddział wysiedleńczy ograniczał czas wyjazdu do 20 minut (30). Tak krótki okres pakowania się powodował, że ludność nie mogła zabrać nawet najpotrzebniejszych rzeczy. Do tego dochodził dotkliwy brak środków transportowych. Z tego powodu furmanka przypadała na 2-3 rodziny, a bywało, że wysiedleńcy nieśli swój dobytek na plecach lub wojsko ograniczało jego ilość do 25 kg na osobę (31). Po sformowaniu kolumny, pod nadzorem wojska, wysiedleńców kierowano do punktu zbornego. Zgromadzona tam z kilku miejscowości ludność oczekiwała na przewiezienie jej do stacji załadowczej. Punkty były przeważnie przepełnione. Wykorzystywały to osoby, które nielegalnie chciały dołączyć do swych rodzin, bądź udać się do swego gospodarstwa po pozostawione tam mienie. Zdarzało się, że do punktu zbornego przychodzili Polacy celem dokonania zaboru inwentarza (32). Na punkcie tym poza stałą inwigilacją ludności, dokonywano także jej podziału na kategorie „A”, „B” i „C”.

Z punktu zbornego ludność przetransportowywano do stacji załadowczej. Tam odbywał się załadunek ludzi i inwentarza do wagonów według sporządzonych list, na których znajdowały się rodziny pochodzące z kilku, a nawet kilkunastu wsi. Znany jest przykład mieszkańców wsi Florynka, którzy zostali osiedleni na terenie 30 wsi w sześciu powiatach (33). Zgodnie z zaleceniami w wagonie należało umieścić dwie rodziny. W praktyce jednak bywało różnie. Jednym z drastycznych przykładów może być stacja w Sanoku, gdzie w 31 wagonach umieszczono 897 osób, 24 konie, 120 krów, 45 kóz, 7 cieląt i 2 źrebaki. W tym transporcie 13 wagonów przeznaczono dla 787 osób, czyli średnio po 60 osób na wagon. W pozostałych wagonach umieszczono pozostałe osoby wraz z inwentarzem. Przed wyruszeniem tego transportu w drogę zmarło dwoje dzieci (34). Ze stacji załadowczych transporty kierowano następnie do tzw. punktów kierunkowych w Katowicach (Oświęcim) i Lublinie. Stąd wysyłano je, także pod nadzorem wojska, do punktów rozdzielczych. Odległość tę pokonywały przeciętnie w 7 dni. W początkowym okresie akcji „Wisła” takie punkty istniały w Szczecinku (dla województwa szczecińskiego i gdańskiego) i Olsztynie (dla województwa olsztyńskiego, białostockiego i gdańskiego). 23 maja 1947 roku zostały wyznaczone dwa następne punkty w Poznaniu (dla Ziemi Lubuskiej) i Katowicach (później Oleśnica) dla województwa wrocławskiego. Władze PUR starały się, aby pociągi z ludnością były kierowane do powiatów po upływie kilku godzin od chwili przybycia transportu do punktu rozdzielczego. Bywało jednak, że pociągi stały po kilka a nawet kilkanaście dni. Jeden z transportów, który 11 września przybył do Olsztyna oczekiwał 19 dni na skierowanie go do powiatu suskiego (35). Z punktów rozdzielczych kierowano pociągi do stacji wyładunkowych, na których następowało rozładowywanie transportów. Czas rozładunku trwał przeważnie kilka godzin, był jednak uzależniony od stopnia przygotowania punktu do przyjęcia przesiedleńców. Zdarzało się, że niektóre placówki nic nie wiedziały o nadchodzących transportach. 22 maja 1947 roku, czyli w trakcie trwania akcji „Wisła”, Powiatowy Oddział PUR w Elblągu zwrócił się z zapytaniem do Departamentu Inspekcji MZO, co należy zrobić z przybyłą do Elbląga ludnością ukraińską (36). Okres rozwożenia w znacznym stopniu zależał od stosunku terenowych władz administracyjnych do akcji osiedleńczej ludności ukraińskiej. Nie wszystkie jednak instytucje należycie wywiązywały się z powierzonych im zadań. W powiecie lidzbarskim nie wszystkie gminy wyznaczyły łączników, których zadaniem było odebranie ze stacji przesiedleńców, a wysłane ze stacji rodziny ukraińskie błąkały się po nieznanym terenie w poszukiwaniu wolnych gospodarstw (37). Przeładowanie wagonów ludnością i inwentarzem oraz długotrwała podróż pod nadzorem wojska, w skandalicznych warunkach sanitarnych, a także towarzyszący ludności stres, spowodowały, że w podróży zmarło co najmniej 27 osób (38).

Na ziemie zachodnie i północne Polski transporty z ludnością ukraińską systematycznie napływały do 15 sierpnia 1947 roku. Do tego dnia osiedlono ogółem 33.154 rodziny, czyli 140.662 osób. Najwięcej znalazło się ich w województwie olsztyńskim – 55.089 osób, a następnie w szczecińskim – 48.465, wrocławskim – 21.237, poznańskim – 8.042, gdańskim – 6.838 i białostockim – 991 osób (39). Po 15 sierpnia nadal, lecz nieregularnie, przybywały transporty z deportowaną ludnością ukraińską. Wiadomo, że we wrześniu i październiku z pow. Hrubieszów i Tomaszów Lubelski wysłano 4 transporty liczące 919 osób (40). Przymusowe przesiedlenia Ukraińców miały miejsce także w latach następnych. Mając powyższe na uwadze oraz liczbę osób osadzonych w Jaworznie, można przyjąć, że w ramach akcji „Wisła” na ziemie zachodnie i północne Polski deportowano około 150 tys. osób.

Deportacją objęto również duchowieństwo ukraińskie. W przededniu akcji „Wisła” w Polsce było 114 księży greckokatolickich. Ich los był różny. Wraz z wiernymi zostało deportowanych na ziemie zachodnie i północne 62 księży, z czego 31 pochodziło z diecezji przemyskiej, 20 z Łemkowszczyzny i 11 z innych diecezji. Aresztowano i przekazano stronie radzieckiej siedmiu księży, a 22 osadzono w obozie w Jaworznie. Na karę więzienia skazano siedmiu, a jednego na karę śmierci. Co najmniej trzech uniknęło wysiedlenia, a pozostali opuścili Polskę, zginęli w czasie akcji wojskowych lub przeszli na obrządek rzymskokatolicki bądź porzucili stan kapłański (41). Mimo, że nie dysponujemy konkretami, tylko informacjami szczątkowymi, to można stwierdzić, że podobny los spotkał księży prawosławnych. Większość z nich została deportowana wraz z wiernymi, jedni aresztowani i uwięzieni, jeszcze inni pozostali na miejscu, pięciu osadzono w Jaworznie. Deportacja ludności i duchowieństwa spowodowała ostatecznie upadek greckokatolickiej diecezji przemyskiej i Apostolskiej Administracji Łemkowszczyzny.

Przywiezionych Ukraińców władze osiedliły przede wszystkim na wsi. Jedynie na podstawie zachowanych szczątkowych danych można przyjąć, że około 10 procent ludności ukraińskiej osiedlono w miastach. Wynika z tego, że około 90procent Ukraińców osiedlono na wsi, z czego, według danych szacunkowych, ponad 80 procent w gospodarstwach indywidualnych, około 10 procent w majątkach państwowych w charakterze robotników rolnych i około 5 procent w majątkach parcelacyjnych, a pozostałych jako robotników leśnych itp. Zaznaczmy, że na początku akcji „Wisła” ludności ukraińskiej przydzielano głównie gospodarstwa indywidualne, a później, gdy zaczęło ich brakować, umieszczano ją w majątkach parcelacyjnych i Państwowych Nieruchomościach Ziemskich.

Po osiedleniu ludności ukraińskiej władze centralne zorientowały się, że rozmieszczono ją niezgodnie z wcześniej opracowaną instrukcją MBP. Władze terenowe przy zasiedlaniu powiatów kierowały się przede wszystkim chłonnością osadniczą poszczególnych gromad. Najczęściej rozmieszczano rodziny ukraińskie w ten sposób, że poszczególnym wójtom przydzielano odpowiednią ilość rodzin do osiedlenia według własnego uznania, dając im wolną rękę w przenoszeniu ich z jednej wsi do drugiej (42). W województwie szczecińskim głównym kryterium rozmieszczania rodzin ukraińskich było posiadanie przez nie inwentarza żywego. Rodziny, które go miały, kierowano do gospodarstw indywidualnych, a rodziny bez niego umieszczano w majątkach Państwowych Nieruchomości Ziemskich (PNZ). Taki sposób osiedlania w konsekwencji doprowadził do złamania pozostałych zasad rozmieszczania Ukraińców. Nic więc dziwnego, że w jednej wsi znalazły się rodziny zaliczane do grupy „A”, „B” i „C”. Również nie przestrzegano zakazu rozmieszczania rodzin ukraińskich w strefach: 50 km od granic lądowych, 30 km od granic morskich i miast wojewódzkich oraz 10 km od zachodniej granicy Polski z 1939 roku (43).

W niektórych powiatach przekroczono 10 procent udział Ukraińców do ogółu mieszkańców. W województwie olsztyńskim przekroczono go w skali całego województwa (11,6 procent) oraz w powiecie iławeckim (41,2 procent), braniewskim (35,2 procent), węgorzewskim (35,1 procent), pasłęckim (25,7 procent), bartoszyckim (20,6 procent), kętrzyńskim (18,2 procent), giżyckim (12,4 procent), morąskim (12,1 procent) i lidzbarskim (11,2 procent). W województwie szczecińskim w powiecie człuchowskim odsetek ten wynosił 20,8 procent, w miasteckim – 13,6 procent i bytowskim – 10,3 procent, a w województwie wrocławskim w powiecie lubińskim (14,1 procent) i średzkim (10,1 procent). Szczególnie wysokim odsetkiem Ukraińców odznaczały się niektóre gminy. Na przykład w powiecie węgorzewskim w gminie Banie Mazurskie wyniósł on 71 procent, Kuty – 64 procent, Budry – 50 procent i Węgorzewo – 45 procent. Na 92 wsie w tym powiecie, aż w 57 przekroczono 40 procent odsetek Ukraińców do ogółu ich mieszkańców (44), a niektóre z nich w całości zostały zasiedlone ludnością ukraińską. Zaznaczmy, że podobnie przedstawiała się sprawa i na innych terenach (45).

Przekroczenie limitów osadniczych, spowodowało interwencję MBP. 31 lipca 1947 roku MZO nakazało wszystkim zainteresowanym urzędom wojewódzkim dostosowanie rozmieszczenia rodzin ukraińskich do wymogów stawianych przez MBP. Jednak w zdecydowanej większości powiatów nakaz ten nie został wykonany. Powodem był przede wszystkim brak wolnych gospodarstw. Z tego powodu 10 listopada 1947 roku władze zmodyfikowały zasady rozmieszczania Ukraińców. Zakazano ich osiedlania w 30 km pasie nadgranicznym lądowym, 10 km morskim i 20 km strefie od miast wojewódzkich. Podniesiono jednocześnie liczbę mogących być osiedlonych Ukraińców w jednej wsi do 40 procent ogółu mieszkańców. Nie należało jednak przekraczać 10 procent odsetka Ukraińców w powiecie (46).Oznaczało to i tak konieczność ponownego przesiedlenia kilka tysięcy rodzin. W województwie olsztyńskim, ze względu na dużą liczbę rodzin ukraińskich zdecydowano się dokonać przesiedleń, jeżeli liczba Ukraińców w danej gromadzie przekraczała 40 procent jej mieszkańców oraz osiedlonych w pasie 15 km od granic Olsztyna. Polecono jednocześnie starostwom, aby nadwyżkę ludności ukraińskiej w gromadach rozmieścić w ramach powiatu (47). Akcję przesunięć ludności ukraińskiej przeprowadzono w przeciągu 1948 roku, jednak nie objęto nią wszystkich planowanych rodzin. Na przeszkodzie stanął tu przede wszystkim brak wolnych gospodarstw. Mimo to liczba powiatów, w których osiedlono Ukraińców wzrosła z 66 do minimum 74 (48).

Władze centralne nie kryły, jaki był cel takiego postępowania wobec ludności ukraińskiej. W tej samej instrukcji stwierdzono to wprost: „Zasadniczym celem przesiedlenia osadników ‘W’ jest ich asymilacja w nowym środowisku polskim, dołożyć należy wszelkich wysiłków, aby cel ten był osiągnięty. Nie używać w stosunku do tych osadników określenia ‘Ukrainiec’. W wypadku przedostania się z osadnikami na Ziemie Odzyskane elementu inteligenckiego, należy taki bezwzględnie umieszczać osobno i z dala od gromad, gdzie zamieszkują osadnicy z akcji ‘Wisła’” (49).

Zakaz zmiany miejsca zamieszkania oraz poprawa warunków bytowych miały zapobiec powrotom Ukraińców do ich dawnych siedzib. Rodziny ukraińskie znalazły się bowiem w trudnych warunkach aprowizacyjnych i mieszkaniowych. Sposób oraz czas przesiedlenia powodował, że zostały one pozbawione zapasów żywności. Poza tym przydzielono im gospodarstwa zrujnowane, gdyż zabudowania w dobrym stanie zostały zajęte przez wcześniej przybyłych osadników polskich. Z zajętych na Pomorzu Zachodnim ok. 9.800 gospodarstw, aż 75 procent (7.345) było zniszczonych, z czego 45 procent (4.386) wymagało poważnego remontu, a 30 procent (2.959) – odbudowy (50). W tej sytuacji władze zostały niejako zmuszone do udzielenia szerokiej pomocy rodzinom ukraińskim. Przyznano im zapomogi i kredyty, przydzielano kartki żywnościowe, żywność, zboże itp. Remontowano zabudowania. Dodajmy, że była to pomoc niewystarczająca. Na przykład w województwie olsztyńskim do 15 listopada 1947 roku na 10 tys. zabudowań wyremontowano ich jedynie 2.427. Z kolei w województwie szczecińskim do grudnia 1947 roku wyremontowano 717 zagród (51). Wynikało to nie tylko z opieszałości części urzędników, ale również z ograniczonych możliwości państwa w tym zakresie. Z tego powodu przesiedleńcy ukraińscy zostali zmuszeni do poprawy swoich warunków życia poprzez własną pracę, często za wyżywienie u polskich osadników. 27 sierpnia 1949 roku Rada Ministrów pozbawiła dekretem ludność ukraińską prawa własności gospodarstw, z których zostali wysiedleni, oraz do pozostawionego tam mienia (52).

Ludność ukraińska nawet po osiedleniu na ziemiach zachodnich i północnych Polski poddana została ścisłemu nadzorowi UB, MO i ORMO. Bywało, że funkcjonariusze UB przesiadywali w domach osadników ukraińskich, a nawet dosiedlano do nich rodziny milicjantów (53). Poza tym objęci byli stałą inwigilacją oraz przeprowadzano co pewien czas aresztowania pod zarzutem przynależności lub współpracy z OUN lub UPA. Ukraińców obowiązywał również zakaz zgromadzeń, a nawet zasłaniania w nocy okien (54). Miały miejsce przypadki karania za najmniejsze przewinienia.

Ważnym czynnikiem w procesie polonizacji Ukraińców było zapobieganie odradzaniu się ich zorganizowanego życia narodowego i Kościoła greckokatolickiego. Władze starały się to osiągnąć przez, po pierwsze, odizolowanie od reszty ludności, i tak nielicznej, inteligencji ukraińskiej, po drugie, przez uniemożliwienie im organizowania się i po trzecie, przez prześladowanie duchownych greckokatolickich, nie pozwalając im jednocześnie na wykonywanie działalności pasterskiej w swoim obrządku. Zaznaczmy, że początkowo władze państwowe znalazły tutaj sprzymierzeńca w duchowieństwie rzymskokatolickim, które starało się przejąć wiernych Kościoła greckokatolickiego. Z kolei hierarchia Kościoła rzymskokatolickiego zezwalała duchowieństwu unickiemu skorzystać z birytualizmu i przejść na obrządek rzymskokatolicki po nauczeniu się łaciny. Niemniej dzięki temu duchowieństwo greckokatolickie miało zapewniony byt, a z czasem umożliwiło im to podjęcie starań o odrodzenie Kościoła greckokatolickiego w Polsce. Znacznie łagodniej władze odnosiły się do Kościoła prawosławnego. Uważały bowiem, że nie jest on nośnikiem ukraińskiej świadomości narodowej i nie utożsamiały go z Ukraińcami, jak to było w przypadku Kościoła greckokatolickiego. Z tego powodu, mimo początkowego zakazu, od 1948 roku zaczęły powstawać parafie prawosławne obejmujące ludność ukraińską z akcji "Wisła" (55). Do końca 1949 roku na terenie województwa olsztyńskiego działało ich 9, Uruchomiono również placówki prawosławne na Dolnym Śląsku i w województwie szczecińskim (56).

Nic więc dziwnego, że wspomniane działania władz udzielały się ludności polskiej, jak i władzom terenowym. Jednak stosunek wielu z nich w znacznym stopniu zależał od indywidualnych postaw niż od nakazów władz centralnych. Oprócz postaw przychylnych czy obojętnych prezentowano również postawy wrogie. Niechęć do Ukraińców uwidaczniała się w życiu codziennym. Wyśmiewano ich sposób mówienia, ubierania się, żywienia, a co najgorsze wyśmiewano ich wyznanie. Bywało, że grupy pijanych osadników polskich wraz z przedstawicielami władz lokalnych urządzały napady na rodziny ukraińskie. Nie wpuszczano ich na zabawy taneczne, a próby wejścia często kończyły się pobiciem. Przy różnych okazjach lekceważono ich, oczerniano i domagano się od nich wyjazdu na Ukrainę. Niechęć do Ukraińców wyrażała się także w pogardliwych i wulgarnych wyzwiskach. Powszechnie nazywano ich „rezunami”, „bandytami”, „upowcami”, „banderowcami” itp. (57).

Niestety, negatywny stosunek do ludności polskiej prezentowała większość Ukraińców. Powszechnie zarzucano ludności polskiej mordowanie Ukraińców. Pogląd ten potwierdzali Ukraińcy, którzy z kolei doznali krzywdy ze strony polskiej. Obwiniano Polaków, że to oni, jako pierwsi, rozpoczęli mordowanie ludności ukraińskiej, a teraz całą winę zrzucają na UPA. Ta z kolei w relacjach Ukraińców urastała do rangi obrończyni ich życia. Powszechnie odrzucano relacje strony polskiej o ukraińskich mordach. Doszło do dwóch całkowicie odmiennych interpretacji polsko-ukraińskiego konfliktu, w którym winą za jego krwawy przebieg obwiniano zawsze drugą stronę. Oprócz tego w łonie społeczności ukraińskiej funkcjonował stereotyp Polaka, przejawiający się chociażby w nazywaniu ich „złodziejami”, „pijakami” i „nierobami”.

Negatywne wzajemne nastawienie Polaków i Ukraińców przyczyniało się do ich społecznego izolowania się. Na wrogość i niechęć ludności polskiej odpowiadali tym samym. Osiedleni w całkowicie odmiennych od poprzednich warunkach środowiskowych czuli się źle i niepewnie. Ciągle marzyli o powrocie w rodzinne strony. Dążenie to było na tyle silne, że początkowo znaczna część Ukraińców nie remontowała zabudowań i nie przykładała się do uprawy ziemi i hodowli zwierząt. Na każdym kroku odczuwali swoją obcość. Z tych powodów ludność ukraińska utrzymywała wzajemne kontakty przede wszystkim między sobą (58). Ta izolacja społeczna Ukraińców pociągała za sobą ich wewnętrzną integrację. Wspomagali się w różnych pracach, wspólnie obchodzili święta oraz zapraszali się na różnego typu uroczystości rodzinne. Kultywowali, na ile było to możliwe, własne tradycje narodowe i religijne. Rozmawiali i modlili się po ukraińsku i za juliańskim kalendarzem obchodzili swoje święta. Różnego typu uroczystości np. weselne odbywały się przy zachowaniu własnych obrzędów. Podkreślić należy, że takie z kolei zachowanie Ukraińców pogłębiało polsko-ukraiński antagonizm.

Jednak kiedy ludność ukraińska zdała sobie sprawę, że jej pobyt w nowym miejscu przedłuży się, zaczęła dążyć do poprawy swoich warunków materialnych i duchowych. Pomoc państwa, a zwłaszcza własna praca zaowocowały podwyższeniem stopy życiowej. Dzięki temu nie musieli już zatrudniać się u osadników polskich za żywność i mogli zawierać z nimi korzystniejsze umowy o pracę. Poza tym niektórym rodzinom udało się zająć opuszczone przez Polaków lepsze gospodarstwa, a część rodzin umieszczonych w majątkach wystąpiła do władz o zezwolenie na przeniesienie się i przydział gospodarstwa. Zaczęli przejawiać coraz większe zainteresowanie pracą na roli, przyswajając sobie szybko nowe metody gospodarowania (59). Wraz z poprawą warunków materialnych, zaczęli organizować sobie życie kulturalne i religijne. W tym celu wykorzystywano różnego rodzaju spotkania i uroczystości organizowane wewnątrz własnej grupy narodowej. Ożywienie nastąpiło również w miastach, gdzie prym wiodła ucząca się i studiująca młodzież ukraińska. Zaczęło rozwijać się swoiste „podziemie narodowo-kulturalne” (60). Poza tym wystąpiono z pismami do władz w celu uzyskania świątyń i pozwolenia na oficjalne modlenie się we własnym obrządku, a nie mogąc uzyskać pozwolenia, zbierano się na modły w prywatnych mieszkaniach (61). Jednak dopiero od 1952 roku nastąpiło złagodzenie polityki władz wobec Ukraińców. Zezwolono im na ograniczoną działalność kulturalno-oświatową. Nie zrezygnowano jednak z ich asymilacji (62). Z czasem zacząły poprawiać się także relacje sąsiedzkie, wraz z poznaniem się słabły funkcjonujące stereotypy.


(1) P. Eberhard, Polska granica wschodnia 1939-1945, Warszawa 1995, s. 144-145.

(2) Wizje Polski. Programy polityczne lat wojny i okupacji 1939-1944. Dokumenty, pod red. K Przybysza, Warszawa 1992, dok. 62. Deklaracja programowa PPR "O co walczymy?" z listopada 1943 r., s. 268.

(3) E. Mironowicz, Polityka narodowościowa PRL, Białystok 2000, s. 31-32.

(4) Archiwum Akt Nowych (AAN), Główny Przedstawiciel Rządu d/s Ewakuacji Ludności Ukraińskiej (GPRd/s ELU), sygn. 397/1. Układ pomiędzy PKWN a Rządem USRR dotyczący ewakuacji obywateli polskich z terytorium USRR i ludności ukraińskiej z terytorium Polski z 9 września 1944.

(5) Archiwum Ministwerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (AMSWiA), PKWN, sygn. 6. Pismo Przedstawiciela Głównego PKWN do kierowników resortów Administracji Publicznej, Gospodarki Narodowej i Finansów, Pełnomocnika PKWN do Spraw Świadczeń Wojennych w sprawie zastosowania ulg dla przesiedlających się Ukraińców z 7 listopada 1944.

(6) Akcja "Wisła".Dokumenty, opr. E. Misiło, Warszawa 1993, dok. 3, s. 42-43.

(7) Tamże, dok. 8, s. 53-54.

(8) Podawane są także inne liczby. K. Podlaski (B. Skaradziński), Białorusini, Litwini, Ukraińcy, Białystok 1990, s. 77-78 podaje liczbę 170 tys. Ukraińców. M. Truchan, Akcja "Wisła", "Widnowa" 1985, nr 2, s. 60 ocenia liczbę Ukraińców na 200-250 tys. osób.

(9) CAW, Sztab Generalny WP, sygn. IV.111.471. Charakterystyka stanu bezpieczeństwa kraju w okresie od 1 do 25 marca 1947 r. opracowana przez Wydział Operacyjny Oddziału III Sztabu Generalnego WP z 27 marca 1947 r.

(10) L. Wołosiuk, Historia jednej fotografii, w: Problemy Ukraińców w Polsce po wysiedleńczej akcji „Wisła" 1947 roku. Pod red. W. Mokrego. Kraków 1997, s. 403-414; tenże, Przebieg i skutki akcji „Wisła", w: Problemy Ukraińców..., s. 24-25.

(11) „Życie Warszawy" nr 30, z 29 marca 1947 r.

(12) Archiwum Akt Nowych (AAN), KC PPR, sygn. 295/V-3. Protokół nr 3 z posiedzenia Biura Politycznego KC PPR z 29 marca 1947 r.

(13) CAW, Sztab Generalny WP, sygn. IV.111.471. Wnioski Sztabu 9 DP dotyczące walki z podziemiem na terenie województwa rzeszowskiego z 30 marca 1947 r.

(14) Tamże. Raport nr 22 z posiedzenia Wojewódzkiego Komitetu Bezpieczeństwa w Rzeszowie z 30 marca 1947 r.

(15) CAW, Sztab Generalny WP, sygn. IV.111.511. Zarządzenie Państwowej Komisji Bezpieczeństwa dla GO "Wisła" z 17 kwietnia 1947 r.

(16) Tamże. Rozkaz organizacyjny dla GO "Wisła" z 18 kwietnia 1947 r.

(17) Akcja „Wisła"..., dok. 45, s. 103-104.

(18) Instrukcje te zostały opublikowane w: Akcja "Wisła"..., s. 117-168.

(19) Akcja „Wisła"..., dok. 73, s. 163-164.

(20) Archiwum Państwowe we Wrocławiu (APW), UW, sygn. IX/270. Instrukcja MZO dotycząca zasad rozmieszczania osadników z akcji "Wisła" z 31 lipca 1947 r.; R. Drozd, Zasady rozmieszczania ludności ukraińskiej na Ziemiach Odzyskanych w ramach akcji "Wisła","Słupskie Studia Historyczne" 1993, nr 3, s. 104-106.

(21) Akcja „Wisła"..., dok. 79, s. 171.

(22) Tamże, dok. 91, s. 184-186.

(23) CAW, Sztab Generalny WP, sygn. IV.111.512. Dyrektywa nr 7 marszałka Polski M. Żymierskigo dla dowódcy GO "Wisła" gen. S. Mossora z 5 maja 1947 r..

(24) Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), KW PPR, sygn. 1/V/35. Sprawozdanie KW PPR w Lublinie dla KC PPR za okres od 15 maja do 15 czerwca 1947 r. [b.d.].

(25) AAN, KC PPR, sygn. 295/V-3. Protokół nr 7 z posiedzenia Biura Politycznego KC PPR z 23 kwietnia 1947 r.

(26) Akcja „Wisła”..., s. 30 (wstęp); o. mitrat S. Dziubyna, I stwerdy diło ruk naszych. Spohady, Warszawa 1995, s. 94; K. Urban, Prześladowania duchowieństwa prawosławnego w Polsce po 1945 r. (przyczynek do losu uwięzionych w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie, "Cerkownyj Wiestnik" 1992, nr 4, s. 28-42.

(27) M. Truchan, Akcja „Wisła”, w: Ukrajina i Polszcza miż mynułym i majbutnim, Lwiw 1991, s. 59-60.

(28) Patrz: Litopys UPA. T. 22. UPA w switli polśkych dokumentiw. Knyha persza: Wijśkowyj Sud Operatywnoji Hrupy „Wisła”. Upor. E. Misiło, Toronto-Lwiw 1992.

(29) Akcja „Wisła”..., s. 31.

(30) M. Tyliszczak, 9 Drezdeńska Dywizja Piechoty w walce z ukraińskim podziemiem zbrojnym (czerwiec 1945 – październik 1947), w: W walce ze zbrojnym podziemiem 1945-1947, Warszawa 1972, s. 193-194.

(31) )I. Hrywna, Ukraińcy w województwie Olsztyńskim, „Inicjatywy Warmińskie” 1989, nr 4, s. 37.

(32) Patrz: R. Drozd, Droga na zachód Osadnictwo ludności ukraińskiej na ziemiach zachodnich i północnych Polski w ramach akcji „Wisła”, Warszawa 1997, s. 63-65.

(33) I. Hrywna, Powojenne losy Ukraińców w Polsce, „Dziś” 1992, nr 8, s. 38-39; Patrz: A. Kwilecki, Liczebność i rozmieszczenie grup mniejszości narodowych na Ziemiach Zachodnich, „Przegląd Zachodni” 1964, nr 4.

(34) Akcja „Wisła”..., s. 227-228.

(35) AAN, MZO, sygn. 784. Telefonogram nr 590 nadany przez UWO do Departamentu Osiedleńczego MZO z 30 IX 1947 r.

(36) AAN, MZO, sygn. 785. Pismo PO PUR w Elblągu do Departamentu Inspekcji MZO z 22 V 1947 r.

(37) APO, PUR, sygn. 56. Sprawozdanie opisowe z rozładowania transportu akcji "Wisła" nr R-76/79 na stacji Lidzbark Warmiński z 16 V 1947 r.

(38) G. Motyka, Od Wołynia do akcji „Wisła”, „Więź” 1998, nr 3, s. 130-131.

(39) Patrz: AAN, Zarząd Centralny PUR, sygn. XII/119; Archiwum Państwowe w Szczecinie (APS), Wojewódzki Oddział PUR (WO PUR), sygn. 410; Archiwum Państwowe w Olsztynie (APO), sygn. 56-57; Archiwum Państwowe w Gdańsku (APG), WO PUR, sugn. 1167/751; R. Drozd, Rozmiszczennja ukrajinciw na zachidnych i piwnicznych zemlach Polszczi u 1947 r., "Ukrajinśkyj Almanach 1997", Warszawa 1997, s. 84-89.

(40) APL, WO PUR, sygn. 176. Wykaz transportów z akcji "Wisła" za wrzesień i październik 1947 r. [b.d.].

(41) E. Misiło, Hreko-katołyćka Cerkwa u Polszczi (1944-1947), w: Ukrajina i Polszcza miż mynułym i majbutnim, Lwiw 1991, s.108-109.

(42) AAN, MZO, sygn. 784. Sprawozdanie pokontrolne Departamentu Inspekcyjnego MZO z przebiegu akcji „Wisła” na terenie województwa wrocławskiego, poznańskiego, szczecińskiego i gdańskiego z 21 października 1947 r.

(43) R. Drozd, Droga na zachód..., s. 116-117.

(44) I. Hrywna, Powojenne losy Ukraińców..., s. 39.

(45) R. Drozd, Droga na zachód..., s. 91, 96, 108 i 118.

(46) AAN, MZO, sygn. 784. Instrukcja MZO dotycząca zasad rozmieszczania osadników z akcji „Wisła” z 10 listopada 1947 r.

(47) Archiwum Państwowe w Olsztynie (APO), UW, sygn. 90. Sprawozdanie UW w Olsztynie z akcji „Wisła” za miesiąc luty 1948 r. [b.d.].

(48) R. Drozd, Droga na zachód..., s.121-129.

(49) AAN, MZO, sygn. 784. Instrukcja MZO dotycząca zasad rozmieszczania osadników z akcji „Wisła” z 10 listopada 1947r.

(50) AAN, MZO, sygn. 787. Zestawienie zniszczonych gospodarstw indywidualnych zajętych przez Ukraińców w województwie szczecińskim, stan na dn. 25 września 1947 r.

(51) Patrz: R. Drozd, Droga na zachód..., s.151.

(52) Dekret z dnia 27 VII 1949 r. o przejęciu na własność Państwa nie pozostających w faktycznym władaniu właścicieli nieruchomości ziemskich, położonych w niektórych powiatach województwa białostockiego, lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego (Dz.U. 1949, nr 46).

(53) Wywiad nr 16 z Anną S. ze wsi Rydzewo powiat suski; Wywiad nr 14 z Symenem M. ze wsi Wałdowo powiat miastecki (w zbiorach autora).

(54) S. Zabrowarny, Ukraińcy na Pomorzu Zachodnim w latach 1947-1956, w: Ukraińcy w Polsce. Poszukiwania i odkrycia, Koszalin-Poznań 1992, s. 29-30.

(55) APO, UWO, sygn. 303. Sprawozdanie UWO z działalności kościołów w województwie olsztyńskim w 1948 r.

(56) K. Urban, Kościół prawosławny w Polsce 1945-1970, Kraków 1996, s. 161-171.

(57) R. Drozd, Droga na zachód..., s. 136-138.

(58) A. Kwilecki, Zagadnienie stabilizacji Łemków na Ziemiach Zachodnich, „Przegląd Zachodni" 1966, nr 6, s. 310.

(59) J. Burkszta, Kategorie ludności i ich typ kulturowy, w: Przemiany społeczne na Ziemiach Zachodnich, Poznań 1967, s. 161; A. Kwilecki, Zagadnienie stabilizacji Łemków na Ziemiach Zachodnich, „Przegląd Zachodni” 1966, nr 6, s. 310; A. Sakson, Stosunki narodowościowe na Warmii i Mazurach 1945-1997, Poznań 1998, s. 180.

(60) I. Hałagida, Ukraińcy w województwie gdańskim 1947-1956, w: Między Odrą i Dnieprem.Wyznania i narody, pod red. T. Stegnera. Gdańsk 1997, s. 178-179.

(61) APKoszalin, PWRN, sygn. 4625. Pismo Wydziału Społeczno-Administracyjnego PWRN w Koszalinie do KC PZPR na ręce tow. Zawadzkiego w sprawie ludności ukraińskiej z 12 II 1952 r.

(62) R. Drozd, Polityka władz wobec ludności ukraińskiej w Polsce w latach 1944-1989, Warszawa 2001.