Mrozy: Pierwsza ofiara, koksowniki na ulicach

Placówki w Zielonej Górze i Gorzowie są przepełnione. Gorzowski ośrodek Stowarzyszenia im. Brata Krystyna wstrzymał przyjęcia. - Nie ma już miejsca, mamy komplet. Nawet gdybyśmy bardzo chcieli, nikt się więcej nie zmieści - mówi Irena Stelmaszczuk, kierowniczka schroniska.
Panią Alinę spotkaliśmy obok budynku Poczty Polskiej przy ul. Bohaterów Westerplatte. Czekając na miejską "ósemkę", ogrzewała ręce przy koksowniku. - To strzał w dziesiątkę - ocenia koksowniki na ulicach. Koksowniki w Nowej Soli pojawiają się od dwóch lat. W Zielonej Górze debiutują. Na razie są tylko cztery, ale jeśli mróz się utrzyma, przybędą kolejne. - To pierwsze koksowniki w mieście od 20 lat.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,11080248,Mrozy__Pierw...
Veröffentlichung/ data publikacji: 03.02.2012