Europa coraz bardziej wspólna

Ten rok jest jednym z najważniejszych dla Chojny pod względem współpracy międzynarodowej. We wrześniu odbędzie się tu spotkanie wszystkich 22 europejskich miasteczek, należących do stowarzyszenia Douzelage. Są to: Altea z Hiszpanii, Bad Kötzting z Niemiec, Bellagio z Włoch, Bundoran z Irlandii, Granville z Francji, Holstebro z Danii, Houffalize z Belgii, Judenburg z Austrii, Karkkila z Finlandii, Köszeg z Węgier, Meerssen z Holandii, Niederanven z Luksemburga, Oxelösund ze Szwecji, Preveza z Grecji, Prienai (po polsku Preny) z Litwy, Sesimbra z Portugalii, Sherborne z Anglii, Sigulda z Łotwy, Sušice z Czech, Türi z Estonii, Zvolen ze Słowacji oraz należąca od 2004 r. Chojna. W kolejce czekają jeszcze miasteczka z Cypru, Malty i Słowenii. Zasadą jest, by reprezentowane było każde państwo Unii Europejskiej, ale tylko przez jedno miasteczko. Z Polski zaszczytu tego dostąpiła Chojna.

Pierwsze miasto, od którego 14 lat temu zaczęła się ta europejska przygoda Chojny, to angielskie Sherborne. W ostatnich dniach, od 4 do 7 maja gościła tam (na zaproszenie burmistrza i Komitetu Sherborne - Chojna) delegacja z burmistrzem Adamem Fedorowiczem, ks. prałatem Antonim Chodakowskim i przedstawicielem gminy w Douzelage Januszem Salamończykiem. Spotkali się oni z burmistrzem Keithem Battenem, a w Dorchester - z przewodniczącym Rady Hrabstwa Dorset Johnem Peake'iem i innymi członkami władz różnych szczebli - odpowiednikami polskich starostów i wojewodów. Zapoznawali się ze specyfiką angielskich samorządów lokalnych. Z naszego punktu widzenia ciekawostką jest fakt, że najmniejsza jednostka terytorialna (nieco mniejsza od polskiej gminy) nazywa się parish (parafia), a angielskie społeczeństwo uchodzi jednocześnie za jedno z najbardziej zlaicyzowanych w Europie.
Goście z Polski złożyli też wizyty w trzech szkołach w Sherborne, które współpracują z chojeńskimi placówkami w ramach rozmaitych projektów. Gryphon School to publiczna szkoła dla młodzieży, natomiast w prywatnej Preparatory School uczą się młodsze dzieci i przedszkolaki. Wielkie wrażenie zrobiła biblioteka w prywatnej szkole dla chłopców. O taki zbiór starodruków biłyby się najlepsze polskie biblioteki uniwersyteckie...
Miasto wygląda niemal jak dekoracja do historycznego filmu (zresztą powstało tu ich niemało), tyle że to... oryginalna zabudowa. Głównym zabytkiem jest wielkie opactwo (w obecnej formie z XV wieku), będące siedzibą biskupów już od 705 roku. Tu pochowani są dwaj królowie: Ethelbert i Ethelbald. Znakiem rozpoznawczym miasta jest też elżbietański pałac wybudowany w 1594 r. przez żeglarza, awanturnika i pisarza Waltera Raleigh.
W hrabstwie Dorset, w którym leży Sherborne, jedną z ważniejszych spraw są teraz przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku w Londynie, a to dlatego, że w Weymouth i Portland nad kanałem La Manche rozegrane zostaną konkurencje żeglarskie. Będą to najważniejsze imprezy olimpijskie, organizowane poza Londynem. Mieszkańcy wiążą z olimpiadą duże nadzieje na rozwój swego terenu. Mówił o tym w Dorchester David Jenkins - szef władzy wykonawczej w hrabstwie.
Była to tylko jedna z wielu wizyt, jakie składają sobie mieszkańcy obu miasteczek. Najważniejsze, że uczestniczą w nich bardzo młodzi ludzie. Przypomnijmy, że w kwietniu gościły w Chojnie trzy zespoły muzyczne z Gryphon School, w lipcu jadą do Sherborne trzej chojeńscy uczniowie: uzdolniony muzyk Maksymilian Stryczek oraz dwaj laureaci (wyjazd jest nagrodą) konkursu na esej w języku angielskim o Chojnie: Jakub Leśniak i Konrad Rydzewski. W lecie kolejny raz na czterotygodniowe praktyki jedzie do hoteli w Sherborne 8 uczniów Technikum Hotelarskiego przy ZSP 2. Rozmaite wydarzenia i wizyty z lat poprzednich relacjonowaliśmy na bieżąco.
We współpracę Sherborne z chojeńskim partnerem mocno zaangażowane jest grono tamtejszych sędziwych polonusów. Warto dodać, że angażują się oni także w pomoc dla najświeższej fali imigrantów z Polski, którzy dotarli już także na angielską prowincję.

Podczas takich podróży zawsze odruchowo porównuje się różne zjawiska z polską rzeczywistością. Poza kulturą materialną niezwykle istotna jest różnica w aktywności mieszkańców. Sherborne liczy tylko o 2 tys. mieszkańców więcej niż Chojna. Jeremy Barker (honorowy przewodniczący Douzelage) opowiadał, jak zaczął kiedyś liczyć różne stowarzyszenia i organizacje obywatelskie w swoim mieście. Ale doliczył do stu i przestał...

Nazajutrz po powrocie z Sherborne burmistrz Chojny gościł w innym partnerskim miasteczku Douzelage - estońskim Türi. Za tydzień więcej o tej wizycie.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 22.05.2008