Gmina i cmentarz żydowski w Skwierzynie

Gmina żydowska w Skwierzynie

Gmina żydowska w Skwierzynie (1) należała do najbardziej zamożnych i znaczących w zachodniej Wielkopolsce. Również pod względem ilości członków wybijała się wyraźnie na czoło przed społeczności żydowskie Międzyrzecza, Międzychodu, Trzciela, Sierakowa i Bledzewa. (2) Przypuszcza się, że Żydzi osiedlali się w tym przygranicznym, posiadającym komorę celną królewskim mieście już w XIV wieku. Dla Żydów zajmujących się w tym czasie głównie handlem położenie Skwierzyny przy ważnych szlakach handlowych musiało być szczególnie atrakcyjne. Po wypędzeniu Żydów z Brandenburgii w 1510 roku ich liczba w mieście jeszcze bardziej się zwiększyła, co spowodowało wzrost napięcia między nimi a chrześcijańskimi kupcami i rzemieślnikami. Zaowocowało to próbą usunięcia Żydów z miasta (1520), która ostatecznie zakończyła się fiaskiem.(3) Dzielnica żydowska znajdowała się w południowo-zachodniej części miasta. (4) Na jej terenie znajdowały się również obiekty ważne z punktu widzenia gminy z synagogą włącznie. Do naszych czasów budynki te nie zachowały się lub zmieniły całkowicie swoje pierwotne przeznaczenie. W 1793 roku mieszkało w Skwierzynie 720 Żydów, co stanowiło około 30% wszystkich mieszkańców. (5) Liczna i prężnie działająca gmina starała się o zatrudnianie uznanych rabinów. Działali tu między innymi Mordechaj ben Meier-ha Kohen (ok. 1710), Ibi Hirsch z Pragi (1763), Joshua Spira z Frankfurtu nad Odrą (1771), czy Hirsch Aaron London (1777-90). Ze Skwierzyny zaś pochodzili między innymi prof. Gassel Simon ben Israel, rabin w Amsterdamie (zmarł tam w 1712 roku), autor licznych komentarzy biblijnych i talmudycznych oraz Eliakim ha-Kohen Schwerin Goetz, (ur. w 1760 roku) najbardziej znany przedstawiciel skwierzyńskiej gminy żydowskiej, który w późniejszym czasie zasłynął jako jeden z najwybitniejszych rabinów węgierskich w XIX wieku.

W przykładającej duże znaczenie do wykształcenia gminie skwierzyńskiej szerokim echem odbiły się poglądy głoszone przez Mosesa Mendelssona (1729-86) przywódcy haskali. (6) Bliskość Berlina będącego głównym ośrodkiem żydowskiego oświecenia i powiązania z tamtejszymi Żydami spowodowały silne przenikanie idei oświeceniowych, które zostały w pełni zaakceptowane przez żydowską Skwierzynę. W pierwszej połowie XIX wieku gmina skwierzyńska, obok Wolsztyna, była zaliczana do najbardziej proreformatorskich gmin żydowskich w Wielkopolsce. (7)

Tendencje oświeceniowe zlały się w jeden nurt z polityką państwa pruskiego zmierzającą do asymilacji ludności żydowskiej. Zniesienie średniowiecznych ograniczeń i nadanie pełni praw obywatelskich (ostatecznie w 1869) spowodowało w reformującym się skwierzyńskim (i nie tylko) żydostwie identyfikację z państwem pruskim, a nawet swoistego rodzaju pruski patriotyzm, który był bardzo źle widziany przez Polaków i stał się jedną z przyczyn antagonizmu polsko-żydowskiego w Wielkopolsce.

W porównaniu do innych gmin zachodniej Wielkopolski, np. Międzyrzecza, gdzie jeszcze w 1824 roku zbudowano typowo ortodoksyjną synagogę, z podziałem na odrębne części męską i żeńską, a w połowie XIX wieku nie używano jeszcze w nabożeństwach języka niemieckiego, gmina skwierzyńska wydaje się już być w pełni zasymilowana z kulturą niemiecką i funkcjonująca w nurcie reformowanego judaizmu. Wpływy te widoczne są do dnia dzisiejszego w symbolice nagrobnej cmentarza skwierzyńskiego. Nadanie pełni praw ludności żydowskiej zaowocowało w Skwierzynie dwoma zjawiskami: emigracją do większych ośrodków, głównie do Berlina i stałym spadkiem liczby ludności żydowskiej, jak również wzmożoną działalnością gospodarczą tych, którzy zdecydowali się pozostać. Rodziny Cohn, Stargardt i Boas były największymi podatnikami w mieście, do nich też należały największe firmy i hurtownie. Gwałtowne załamanie gospodarcze, które nastąpiło po pierwszej wojnie światowej przyspieszyło emigrację Żydów ze Skwierzyny, a dojście Adolfa Hitlera do władzy i druga wojna światowa doprowadziły do całkowitej likwidacji liczącej ponad 600 lat gminy. (8) Dziś jedynym wyraźnym śladem przypominającym o obecności Żydów w Skwierzynie jest ocalały do naszych czasów cmentarz. (9)

Historia cmentarza
Foto 1

Cmentarz żydowski (hebr. bet kwarot – dom mogił, bet chaim – dom życia wiecznego) w Skwierzynie położony jest w południowej części miasta, na wzgórzu przy drodze do Międzyrzecza. Na niemieckich mapach wzgórze to jest opisane jako „Judenberg” („Żydowska Góra”). Nazwa ta nie funkcjonuje w oficjalnym polskim nazewnictwie i w dzisiejszej mowie potocznej mieszkańców Skwierzyny. Od północnej strony wzgórze cmentarne graniczy z dawnym cmentarzem ewangelickim (obecnie komunalny) i jest oddalone około 2 km od centrum miasta. Rok założenia cmentarza nie jest znany, choć jego lokacja może przypadać na początek XVIII wieku, ponieważ najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1736 roku. (10) [zdjęcie nr 1] Powierzchnia cmentarza wynosi 2,35 ha, a po rekonstrukcji dokonanej w czerwcu 2002 roku doliczono się na nim 247 płyt nagrobnych (macew). Obszar cmentarza oraz ilość całkowicie lub częściowo zachowanych macew czynią zeń największy obiekt tego typu w województwie lubuskim. Wiadomo, że cmentarz służył również Żydom z pobliskiego Murzynowa, którzy chowali na nim swoich zmarłych.

W drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku cmentarz przestał pełnić funkcje grzebalne. Okres drugiej wojny światowej przetrwał w stanie nienaruszonym, zachowując bramy cmentarne, ogrodzenie, studnię, która znajdowała się przy bramie od strony ulicy Międzyrzeckiej, dom przedpogrzebowy usytuowany na szczycie wzgórza, nagrobki, grobowce i inne elementy wyposażenia cmentarnego. (11) Do połowy lat sześćdziesiątych XX wieku cmentarz podlegał stale postępującej degradacji wynikającej z oddziaływania warunków atmosferycznych i sił przyrody. Nie było jednak znaczących zniszczeń wynikających z działalności człowieka.

Sytuacja zmieniła się na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, kiedy cmentarz w relatywnie krótkim czasie został zdewastowany do tego stopnia, że zatracił swoje pierwotne cechy dotyczące rozplanowania i wyposażenia. Wydaje się, że dewastacja przebiegała dwutorowo: z jednej strony była wypadkową państwowej akcji likwidacji cmentarzy, która przebiegała pod hasłem „Porządkowanie cmentarnictwa komunalnego, nieczynnego i opuszczonego”, a z drugiej strony indywidualnych aktów wandalizmu mieszkańców miasta. Na przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych przypadła wzmożona rozbudowa ulicy Międzyrzeckiej. Według opinii wielu świadków (12) w tym czasie doszło do dewastacji cmentarza traktowanego jako miejsce pozyskiwania darmowych materiałów budowlanych. W fundamentach i tarasach wielu wybudowanych wtedy domów można by znaleźć nagrobki pochodzące z cmentarza żydowskiego. Płyty nagrobne wykonane ze szlachetnych materiałów, takich jak marmur czy granit, jeszcze wcześniej były wykorzystywane przez miejscowych kamieniarzy i przeszlifowane można znaleźć dzisiaj na okolicznych cmentarzach komunalnych. Znaczna część płyt marmurowych i granitowych została wywieziona poza Skwierzynę, między innymi do Poznania i Szczecina. Największa ich grabież dokonała się na początku lat siedemdziesiątych (1971?), kiedy naczelnikiem miasta i gminy był Emil Kotylak. Przez kilka dni firma ze Szczecina przy użyciu ciężkiego sprzętu, między innymi dźwigu, demontowała cenne nagrobki, grobowce rodzinne z czarnego szwedzkiego marmuru i metalowe, misternie kute ogrodzenia. (13) Metalowe ozdobne części wyposażenia cmentarnego do dziś można również zobaczyć w ogrodzeniach skwierzyńskich domów, między innymi na ulicy Teatralnej.

Wydawałoby się, że zdewastowany na skalę przemysłową cmentarz, który cudem uniknął likwidacji nie będzie – z racji swego położenia na relatywnie wysokim, trudno dostępnym i odległym od centrum miasta wzgórzu – wzbudzał już niczyjego zainteresowania. Tak się jednak nie stało. Miejscowe i przyjezdne hieny cmentarne jeszcze długi czas rozkopywały groby w poszukiwaniu kosztowności należących do zmarłych. Jeszcze dziś widoczne w topografii terenu cmentarza zagłębienia i doły pokazują jak masowe było to zjawisko. Wzgórze cmentarne powoli zarastało pokrywając ślady zniszczeń i ocalałe macewy. Bzy i inne krzewy tworzyły niesamowitą gęstwinę, wewnątrz której nawet w najsłoneczniejszy dzień był półmrok i nieprzyjemna duchota. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych miejsce to było odwiedzane przez miejscowy półświatek i młodocianych narkomanów. Zdarzało się jednak, że i w tamtych czasach trafiali na kirkut badacze zainteresowani problematyką żydowską. (14)

Lepsze czasy dla poważnie zdewastowanego już cmentarza przyszły na początku lat dziewięćdziesiątych. W 1992 roku wojewódzki konserwator zabytków z Gorzowa Wlkp., Waldemar Chrostowski, nakazał wpisać cmentarz do rejestru zabytków i zlecił jego inwentaryzację. Dokonali jej Henryk Grecki z Pracowni Zieleni Zabytkowej w Szczecinie oraz Ryszard Patorski z muzeum w Międzyrzeczu, który sfotografował 162 zlokalizowane przez siebie macewy. Na podstawie zdjęć Paweł Woronczak dokonał tłumaczenia napisów nagrobnych z języka hebrajskiego i niemieckiego na język polski. Dokumentacja z przeprowadzonej inwentaryzacji znajduje się między innymi w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie i u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gorzowie Wlkp.

Następny impuls do zainteresowania cmentarzem pojawił się pod koniec lat dziewięćdziesiątych i wyszedł z dwóch skwierzyńskich środowisk: Liceum Ogólnokształcącego i Skwierzyńskiego Stowarzyszenia Rozwoju Gospodarczego (SSRG). Pod wpływem sukcesów skwierzyńskich licealistów w kolejnych edycjach konkursu „Historia i Kultura Żydów Polskich” organizowanego przez Fundację Shalom w Warszawie wzrosło zainteresowanie problematyką żydowską, a tym samym skwierzyńskim kirkutem. Wspólnie z prezesem SSRG, Czesławem Szymczakiem przygotowano projekt częściowej rekonstrukcji cmentarza. Jego koordynatorem został Andrzej Kirmiel, ówczesny nauczyciel historii w skwierzyńskim liceum. (15) Z prośbą o sfinansowanie pomysłu zwrócono się do Fundacji Forda, która w roku 2001 ogłosiła program „Dialog dla przyszłości”. Skwierzyński projekt „Przywrócić pamięć” znalazł się wśród 13 nagrodzonych aplikacji z całego kraju, a Fundacja Forda przyznała na jego realizację 26.500 złotych. Ogólnie ujmując, projekt przewidywał porządkowanie i restaurowanie terenu cmentarza, jak i działania dydaktyczno-edukacyjne mające przybliżyć mieszkańcom Skwierzyny wielokulturową historię miasta i podać im najbardziej podstawowe informacje na temat żydowskiej nekropolii.

Porządkowanie terenu cmentarza polegało na wycinaniu chaszczy, grabieniu liści, zbieraniu śmieci, wytyczaniu alejek cmentarnych i wybudowaniu prowizorycznych schodów. Poprzez restaurację rozumiano ponowne ustawienie leżących płyt nagrobnych, pozbieranie luźno leżących fragmentów macew, złożenie ich w jedno miejsce, trwałe ich złączenie i utworzenie lapidarium. Działania dydaktyczne zakładały wydanie broszury „Żydzi w Skwierzynie”, ustawienie na cmentarzu tablic dydaktyczno-informacyjnych, serię artykułów dotyczących problematyki żydowskiej w lokalnej prasie, wystawę fotograficzną autorstwa Macieja Głogowskiego pod tytułem „Cmentarz żydowski – wczoraj i dziś”, a przede wszystkim pracę młodzieży przy restauracji cmentarza. Zakładano, że w ten sposób uda się zainteresować młodzież przeszłością miasta, a także zwiększy się zrozumienie i tolerancję wobec innych kultur i nacji. Prace na górze cmentarnej trwały od wczesnej wiosny i zakończyły się 6 czerwca 2002 roku. Oprócz uczniów skwierzyńskich szkół, głównie z LO, brało w nich udział w pierwszym tygodniu czerwca 20 młodych Niemców z Mauritius Gymnasium w Büren k. Paderborn. (16) Uczniowie niemieccy traktowali swój udział w pracach na cmentarzu jako formę częściowej symbolicznej ekspiacji za żydowską tragedię w czasie drugiej wojny światowej.

W dniach 7 i 8 czerwca 2002 roku odbyły się uroczystości związane z otwarciem odrestaurowanego cmentarza żydowskiego. Towarzyszyła im sesja naukowa pod tytułem „Żydzi w zachodniej Wielkopolsce”, na której referaty wygłosili uczniowie i absolwenci skwierzyńskiego Liceum Ogólnokształcącego. (17) Na wzgórzu cmentarnym wysłuchano okolicznościowych przemówień, między innymi Mikołaja Rozena, przewodniczącego gminy żydowskiej w Szczecinie, który podziękował organizatorom za trud i wysoko ocenił przeprowadzoną rekonstrukcję. Wszyscy zebrani mieli poczucie uczestnictwa w doniosłym i szczególnie ważnym wydarzeniu, które odkrywało na nowo społeczność skazaną kilkadziesiąt lat temu na niebyt. Zrekonstruowany cmentarz cieszył się dużą popularnością wśród skwierzynian i przyjezdnych gości. Zamontowane na cmentarzu tablice informacyjne w języku polskim i angielskim pozwalały zorientować się w historii gminy i symbolice nagrobnej. Nowym niespodziewanym elementem na kirkucie stały się przynoszone przez odwiedzających kwiaty i znicze ustawiane przy lapidarium.

Foto 2Tym większym zaskoczeniem były pierwsze drobne próby dewastacji. We wrześniu 2002 roku ktoś podpalił jedną z tablic informacyjnych znajdujących się na cmentarzu, częściowo ją uszkadzając, oraz zerwał tablicę umieszczoną przy drodze u podnóża góry cmentarnej, która informowała, że znajduje się tu cmentarz żydowski. W październiku przewrócono dwie duże macewy, w listopadzie zerwano po raz kolejny tablicę informacyjną znajdującą się u podnóża góry. Wydawało się, że były to zwykłe prymitywne wygłupy grupy gimnazjalistów, która również po rekonstrukcji traktowała wzgórze cmentarne jako miejsce swojej zabawy. Kiedy przez kolejnych 12 miesięcy nic poważnego na kirkucie się nie wydarzyło, sądzono, że energia niezadowolonych z rekonstrukcji cmentarza już się wyczerpała. Tym większe było więc osłupienie, kiedy w nocy z 9 na 10 listopada 2003 roku nieznani do dzisiaj sprawcy zniszczyli około 20 macew: część poprzewracali i połamali, a na innych namalowali swastyki, obsceniczne rysunki i antysemickie hasła. [zdjęcie nr 2]

Gazeta Wyborcza z 13 listopada 2003 roku jako pierwsza zamieściła artykuł na ten temat i podała: „Skwierzyna. (...) żydowski cmentarz został sprofanowany i zniszczony w Święto Niepodległości. Od samego wejścia na kirkut widać połamane macewy z inskrypcjami w języku jidysz, hebrajskim lub niemieckim. Na płytach nagrobnych z piaskowca ktoś namalował swastyki, charakterystyczne znaki ‘SS’. Część macew jest wyłamana, wywrócona i popękana.” (18)

Profanacja z listopada 2003 roku różniła się zdecydowanie od drobnych, najprawdopodobniej spontanicznych aktów wandalizmu z jesieni 2002 roku. Przyglądając się tym wydarzeniom, można dojść do wniosku, że nie było to przypadkowe działanie, np. grupy pijanych nastolatków. Ktoś musiał pomyśleć o tym, żeby przynieść łom do rozbijania i wywracania macew oraz farbę i pędzle. Byli to również ludzie, którzy mieli jakąś wiedzę dotyczącą nazizmu: dokładnie wiedzieli, kiedy przypada rocznica „nocy kryształowej”. Niemieckie napisy Kristallnacht i Jude raus wykonano bowiem bez błędu. Należy więc przyjąć, że musiała to być przygotowana akcja, i że wyszła z faszyzującego środowiska. Można tylko wyrazić ubolewanie i smutek, że w kraju tak ciężko doświadczonym w czasie drugiej wojny światowej jest tak wiele osób, które nadal wiążą się z ideologią nazistowską.

Śledztwo w sprawie profanacji cmentarza jak dotąd nie przyniosło rezultatów. Władze miasta, jak i miejscowa policja chciałyby raczej widzieć sprawców w jakiejś grupie niezidentyfikowanych przyjezdnych, choć tajemnicą poliszynela jest istnienie na terenie miasta grupy skinhaedów manifestujących swoje faszystowsko-nacjonalistyczne poglądy. Stosunek władz miasta do wydarzenia dość dobrze obrazuje wypowiedź burmistrza, który w wywiadzie dla Radia Zachód dał do zrozumienia, że nie chce nagłośnienia sprawy. Powiedział między innymi, że „Skwierzynie nie zależy na tym, aby być drugim Jedwabnem.” (19) Profanacja cmentarza wywołała w mieście na ogół odruchy potępienia, choć zastanawiające muszą być wyniki ankiety przeprowadzonej przez uczennicę skwierzyńskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących Małgorzatę Wołos, która zapytała uczniów skwierzyńskich szkół o wydarzenia na cmentarzu. Według ankiety 94% uczniów ZSO potępia profanację, a 6% jest to obojętne. W Zespole Szkół Technicznych 70% uczniów potępia, 27% jest to obojętne, a 3% popiera dewastację. Uczniowie Gimnazjum zaś w 83% potępiają, w 15% są obojętni, a w 2% popierają dewastację cmentarza. (20)

Nie ulega kwestii, że tylko wzmożone działania edukacyjne skwierzyńskich pedagogów, a także miejscowych księży mogą doprowadzić do korzystnych przemian w postawach młodych ludzi. Istotnym również będzie stanowisko władz miasta, które jak dotąd traktują cmentarz żydowski i jego rekonstrukcję jak niechciany i kłopotliwy prezent. Nagłośnienie dewastacji cmentarza nie tylko w lokalnej, ale i ogólnopolskiej prasie zaowocowało tylko próbami prowizorycznego zamaskowania skutków wandalizmu. W niektórych przypadkach próby usunięcia farby olejnej z nagrobków doprowadziły do trwałego ich uszkodzenia przez pracowników ratusza. Być może przyjdzie taki czas, że władze miasta spojrzą na ten obiekt inaczej i zechcą go wykorzystać w promocji miasta, które pozbawione jest zabytków o jakimś specjalnym znaczeniu. Największy w województwie lubuskim cmentarz żydowski może spełnić funkcję atrakcji turystycznej przyciągającej nie tylko osoby interesujące się problematyką żydowską.

Póki co drobne akty wandalizmu zdarzają się nadal – następuje uszkadzanie bądź przewracanie kolejnych macew. Nie istnieją już schody prowadzące na wzgórze, tablice edukacyjne na cmentarzu właściwie nie spełniają już swojej roli, a o ponownym zamontowaniu tablicy informacyjnej u podnóża góry cmentarnej nikt nawet nie ośmiela się myśleć. (21)

Piszący te słowa – będący jednym z głównych animatorów rekonstrukcji cmentarza – chce wierzyć, że działania, w które zaangażowało się wielu ludzi dobrej woli, mają głęboki sens i w perspektywie czasu przyniosą pożądany efekt społeczny.

Być może należałoby się jednak zastanowić, czy rekonstrukcja cmentarza – usunięcie niesamowitej gęstwiny krzewów i innej roślinności, która chroniła ocalałe nagrobki – w świetle zaistniałych faktów miała sens. To właśnie przyroda chroniła cmentarz przed zagładą. Czy teraz potrafią obronić go ludzie?

Macewy, epitafia i symbolika nagrobna

Z najbardziej typowych form żydowskich nagrobków na skwierzyńskim kirkucie reprezentowana jest tylko jedna – macewa. (22) Być może przed kolejnymi dewastacjami istniały nagrobki typu sarkofagowego lub (co jest mało prawdopodobne) ohel. (23) Nie zachowały się jednak do naszych czasów, nie ma również o nich wzmianek w dostępnych materiałach źródłowych. Oprócz tradycyjnej formy, jaką jest macewa, można spotkać głazy narzutowe, oraz nagrobki w kształcie obelisku, charakterystyczne dla cmentarzy chrześcijańskich. Są to niewątpliwie wpływy haskali przyjętej bardzo wcześnie przez skwierzyńską gminę.

Do naszych czasów w zasadzie dotrwały tylko nagrobki wykonane z piaskowca. Pewnie dlatego nie można dzisiaj znaleźć na cmentarzu nagrobków przedstawicieli znanych i zamożnych rodzin. Stać ich było na bardziej okazałe grobowce wykonane z drogich materiałów, co w zamyśle fundatorów miało jeszcze długo przypominać o zamożnych zmarłych. Los, którego zapewne nie mogli przewidzieć, spowodował, że stało się zupełnie inaczej.

W dawnych czasach nagrobki na wzgórzu cmentarnym były rozlokowane niewątpliwie w sposób bardziej czytelny. Mimo, że na skwierzyńskim kirkucie nie przestrzegało się rygorystycznie zwyczajowych porządków, jeszcze dzisiaj da się wyodrębnić niektóre jego części. (24) I tak, najstarsze nagrobki znajdują się w zachodniej części wzgórza od strony drogi do Międzyrzecza. Są to najczęściej niewysokie, około 30-60 cm, mocno zniszczone nagrobki wykonane z kamieni narzutowych, głównie z różowego granitu. Stan ich zachowania jest na tyle zły, że nie zostały zrabowane przez złodziei. Z relacji świadków wynika, że w północno-wschodniej i wschodniej części wzgórza cmentarnego dominowały grobowce rodzinne i groby zamożnych obywateli. (25) Dziś pozostały po nich tylko granitowe fundamenty i resztki metalowych elementów. Spustoszenie tej części cmentarza sięga prawie 100%. W środkowej części wzgórza udało się zlokalizować kilka nagrobków dziecięcych – być może jest to pozostałość po tej części kirkutu, na której chowano dzieci. Pozostałe części cmentarza nie wyróżniają się w jakiś znaczący sposób. Można znaleźć na nich wymienione typy nagrobków, przy zdecydowanej przewadze macewy. Zachowane płyty są w większości prostokątne, różnej wysokości, najczęściej od 50 do 150 cm, choć zdarzają się i wyższe. Osadzone są bezpośrednio w ziemi lub na cokołach, a niektóre zachowały częściowo metalowe ogrodzenia wokół siebie. Macewy są w większości prostokątne, choć niemało zakończonych jest łukiem, trójkątem, półkolem lub innymi elementami architektonicznymi. Wiele z nich było zwieńczonych kamienną szyszką, która była montowana na metalowym trzpieniu wystającym z naczółka macewy. (26) Na niektórych płytach lub fragmentach płyt zachowały się ślady polichromii. Oprócz złoconych liter najczęściej pojawia się kolor niebieski i biały. Ze względu na działanie czynników atmosferycznych trudno dziś powiedzieć, jak często pojawiała się taka forma zdobienia. Na podstawie zachowanych śladów należy sądzić, że nie był to zbyt częsty zwyczaj.

Płyty nagrobne pokryte są inskrypcjami na stronie frontowej lub po obu stronach nagrobka w języku hebrajskim i niemieckim, przy czym z wyjątkiem kilku płyt nagrobnych posiadających tylko niemieckie napisy, pozostałe posiadają inskrypcje hebrajskie, bądź hebrajskie i niemieckie. Zachowało się około 20 procent macew z inskrypcjami hebrajskimi i niemieckimi. Pojawiły się one dopiero około połowy XIX wieku. Kilka zachowanych nagrobków posiadających tylko niemieckie napisy należało najprawdopodobniej do zupełnie zasymilowanych Żydów, jakich w Skwierzynie na pewno nie brakowało. Zachowane nagrobki posiadają napisy wykonane literami wklęsłymi, kutymi w kamieniu. W niektórych z nich widać jeszcze ślady farby mającej skontrastować napis z tłem płyty. Typowe epitafium na skwierzyńskim cmentarzu ma 8-15 wierszy i wypełnione jest epitetami pochwalnymi, alegoriami i metaforami obrazującymi cnoty zmarłego oraz żal osieroconej gminy czy rodziny. Jest to zazwyczaj tekst stereotypowy, zrytualizowany, wręcz frazes. (27) Wszystkie hebrajskie inskrypcje zaczynają się od liter נפ [pe, nun] skrót od „tu pochowany”. Stałym elementem epitafium jest również imię i nazwisko (od XIX wieku) zmarłego, jego data śmierci i pochówku, który zazwyczaj miał miejsce następnego dnia. (28) Epitafia skwierzyńskie nigdy nie wspominają o wieku zmarłego, tzn. że nie podawano daty urodzenia. Jest to zresztą typowe dla żydowskich zwyczajów grzebalnych. Na nagrobkach możemy za to znaleźć informacje dotyczące zajęcia i funkcji pełnionych w gminie, np. „rabin”, „przewodniczący sądu”, „zajmujący się handlem uczciwie” itp. Zazwyczaj przy końcu epitafium jest data śmierci podana w formie właściwej pisowni hebrajskiej, tzn. za pomocą liter, które zarazem mają wartość liczbową (załącznik nr 1). W dacie tysiące opuszczano umieszczając po niej zamiast tego skrót złożony z liter קפל [lamed, pe, kuf] oznaczający standardowy zwrot „według skróconej rachuby”. Wszystkie – z wyjątkiem jednego – skwierzyńskie epitafia kończy zwrot zapisywany pięcioma hebrajskimi literami [he, bet, ajin, nun, taw]. W tłumaczeniu dosłownym oznacza on: „niech jego (jej) dusza zostanie zawiązana w woreczku żywych” lub w sposób bardziej literacki: „Niech jego (jej) dusza ma udział w życiu wiecznym.”

Niemieckie strony nagrobków zawierają zazwyczaj krótkie kilkuwierszowe (4-7) epitafium, które w sposób lakoniczny podaje podstawowe informacje dotyczące zmarłego. Zawsze jest to imię i nazwisko oraz data śmierci podana najczęściej według kalendarza hebrajskiego, rzadziej gregoriańskiego. Epitafia niemieckie kończą się zwykle formułką: „spoczywaj w pokoju” lub „pokój jego (jej) prochom”.

Tylko jedna trzecia zachowanych skwierzyńskich macew posiada symbole. (29) Na pozostałych płytach dominują inskrypcje z rzadka ozdobione schematycznym motywem wici roślinnej. Tylko na kilku płytach można znaleźć Foto 3bardziej rozbudowane motywy ozdobne wywodzące się najczęściej ze świata roślin. [zdjęcie nr 3] Wśród nielicznych symboli dominuje oko opatrzności (21 macew) umieszczone w naczółku macewy. Jest to symbol oryginalny i rzadki, specyficzny dla sztuki nagrobnej żydostwa niemieckiego. Wywodzi się on ze sztuki protestanckiej, która oddziaływała na zreformowanych niemieckich Żydów. (30) [zdjęcia nr 4, 5, 6] Symbol ten potwierdza silne związki skwierzyńskich Żydów z haskalą i kulturą niemiecką, z którą się w zasadzie w drugiej połowie XIX wieku w pełni identyfikowali. (31) Drugim pod względem występowania (11 macew) jest symbol dłoni w geście błogosławieństwa, które stykają się kciukami i palcami wskazującymi, o dwóch ostatnich palcach odchylonych [zdjęcia nr 7, 8]. Oznacza to, że są to nagrobki kohenów (hebr. kohen, kohanim), potomków arcykapłanów Świątyni Jerozolimskiej. (32) Na tradycyjnych cmentarzach groby kohenów znajdują się zaraz przy głównym wejściu. (33) W przypadku skwierzyńskiego kirkutu nie przestrzegano tej zasady, co spowodowało, że nagrobki te można znaleźć na całej jego powierzchni. Innym tradycyjnym symbolem nagrobnym mającym swe głębokie korzenie w tradycji Izraela jest dzban i misa (9 macew). Pojawia się on na grobach lewitów, potomków rodu Lewiego, który to ród wraz z kohenami pełnił ceremonie ofiarnicze w starożytnym Izraelu. Do nich należało między innymi obmywanie kapłanom rąk przed błogosławieństwem, stąd też na ich nagrobkach pojawia się misa i dzban. [zdjęcie nr 9] Na dwóch zaś pojawia się tylko dzban. Spośród tradycyjnych symboli nagrobnych tylko te dwa mają jednoznaczny sens: rozwarte dłonie rzeźbiono wyłącznie na grobach kohenów, dzbany zaś wyłącznie na grobach lewitów. W przypadku pozostałych symboli – w tym również na skwierzyńskim cmentarzu - interpretacja ich znaczenia może być bardziej różnorodna.

Foto 10Złamane drzewo (12 macew) jest symbolem zakończenia (przerwania) życia lub też tragicznej śmierci. W niektórych przypadkach drzewa mają dodatkowe elementy o charakterze symbolicznym, np. siekierę wbitą w pień, co jeszczebardziej wymownie obrazuje przerwanie życia. [zdjęcie nr 10] Podobną symbolikę reprezentuje złamany kwiat (11 macew). On również symbolizuje śmierć, przerwanie życia. Tu także pojawiają się dodatkowe elementy w postaci motyli (3 macewy), które symbolizują wędrówkę duszy i jej przeobleczenie w lepszą szatę – życie wieczne. (34) [zdjęcie nr 11] Symbolem zaczerpniętym ze świata przyrody jest również gałązka palmowa (5 macew) symbolizująca odkupienie. Motywy zwierzęce na cmentarzu skwierzyńskim reprezentuje wizerunek lwa (2 macewy). Jest to jeden z najbardziej popularnych symboli na nagrobkach żydowskich. W Skwierzynie większość z nich nie zachowała się. Lew może symbilizować pokolenie Judy lub być ilustracją do imienia zmarłego: Jehuda, Arie (hebr. lew), Lejb (jidysz – lew).

Inną grupę symboli stanowią wizerunki mające związek z symboliką talmudyczną. Jest to np. korona, która symbolizuje Torę (2 macewy), a szerzej – znajomość dzieł religijnych, uczoność i pobożność. Do tej samej wykładni interpretacyjnej należy zaliczyć wizerunek księgi (1 macewa). Księga oznacza, że zmarły był uczonym w piśmie, rabinem, pobożnym Żydem studiującym Talmud i Torę. Zamknięta księga zdobi grób jednego z najwybitniejszych przedstawicieli skwierzyńskiej gminy żydowskiej w XIX wieku, Dawida Meyera. (35) [zdjęcie nr 12]

Osobną, ostatnią już grupę stanowią symbole zaczerpnięte z symboliki świeckiej, akceptowane przez Żydów reformowanych i zeświecczonych. Zachowały się trzy oryginalne i rzadkie przykłady z tej grupy: symbol liry (2 macewy) – przypuszczalnie zmarli byli muzykami, a wizerunek instrumentu muzycznego potraktowano jako swoistego rodzaju wizytówkę, choć możliwe są również konotacje biblijne tego symbolu. (36) [zdjęcie nr 13] Klepsydra (1 macewa) – uniwersalny symbol czasu, przemijania i umierania, oraz. najbardziej oryginalny przykład, należący do kanonu symboliki miłosnej – serce przebite strzałą (1 macewa) [zdjęcie nr 14]. Umieszczenie takiego symbolu na nagrobku, nawet na cmentarzu należącym do reformowanych Żydów stanowi swoiste kuriozum niespotykane na innych żydowskich nekropoliach. (37) Świadczyłoby to o tym, że już w połowie XIX wieku Żydzi skwierzyńscy odeszli na tyle od religijnej ortodoksji, że stosowanie świeckich symboli o jednoznacznej konotacji nie budziło już sprzeciwów. Choć może istnieć również inna interpretacja powyższego symbolu. Serce przebite strzałą oznaczałoby nagłą śmierć, np. na serce.

Przyglądając się dzisiaj postępującej dewastacji cmentarza wydaje się, iż najbardziej wymowną ilustracją tego stanu rzeczy jest wyobrażenie na jednej z macew: pień drzewa rozrąbany siekierą – niezwykle wymowny symbol umierania. Czy taki los czeka również skwierzyńską nekropolię?

 

  1. Niemiecka nazwa miasta to Schwerin an der Warthe. Do Prus włączono je po drugim rozbiorze Polski.
  2. S. Kemlein, Żydzi w Wielkim Księstwie Poznańskim 1815-1848. Przeobrażenia w łonie żydostwa polskiego pod panowaniem pruskim, Poznań 2001, s. 188-189.
  3. A. Kirmiel, Żydzi w Skwierzynie, Gorzów Wlkp. 2002, s. 7.
  4. Plan z 1780 roku. Kopia w zbiorach autora, także: A. Kirmiel, Skwierzyna – miasto pogranicza. Historia miasta do 1945 roku, Bydgoszcz 2004, s. 141.
  5. A. Heppner, J. Herzberg, Aus Vergangenheit und Gegenwart der Juden und der jüdischen Gemeinden in den Posener Landen, Bromberg 1909, s. 966.
  6. Haskala (hebr. oświecenie) – prąd kulturowy zapoczątkowany w końcu XVIII wieku wśród Żydów pod wpływem oświecenia europejskiego. Głównym ośrodkiem był Berlin. Program zakładał emancypację, nowoczesne nauczanie i modernizację żydowskiej kultury i obyczajów w duchu przystosowania się do europejskiej tradycji i kultury.
  7. Kemlein, op. cit. s. 278.
  8. Więcej na temat gminy żydowskiej w Skwierzynie w: A. Kirmiel, Żydzi w Skwierzynie, Gorzów Wlkp. 2002.
  9. Cmentarz w Międzychodzie zlikwidowano w latach pięćdziesiątych. W Międzyrzeczu zaś w latach sześćdziesiątych XX wieku na wniosek Prezydium Powiatowej Rady Narodowej.
  10. Jeżeli tak było w rzeczywistości, to powinien istnieć wcześniejszy cmentarz, który służył gminie istniejącej w mieście od XIV wieku, a po jego zapełnieniu przestał pełnić funkcje grzebalne. Niestety, z braku źródeł trudno wskazać jego lokalizację. Przypuszczalnie mogło to być przy dzisiejszej ul. Sobieskiego, na południe od dawnego cmentarza ewangelickiego, którego pozostałości w formie fragmentu muru cmentarnego przetrwały do naszych czasów.
  11. List byłego mieszkańca Skwierzyny, Winfrieda Peilera do Andrzeja Kirmiela z 26 listopada 1996 roku (w zbiorach autora) oraz relacje innych świadków.
  12. Między innymi Ryszard Chojnacki i Edmund Migoś.
  13. Rabunek dokonał się przy pełnej aprobacie ówczesnych władz miasta. Maria Chrobot mieszkająca obok cmentarza dzwoniła w tej sprawie do Urzędu Miejskiego i dostała uspokajającą odpowiedź, że wszystko dzieje się za wiedzą i zgodą naczelnika miasta. Rozmowa z Marią Chrobot z grudnia 2004 roku.
  14. P. Fijałkowski, „Fołk Sztyme”, nr 17(4828), 2 V 1987, s. 10-12.
  15. Projekt restauracji cmentarza i działania mu towarzyszące zostały w pełni zaakceptowane przez gminę żydowską ze Szczecina.
  16. Od 1993 roku LO w Skwierzynie przeprowadza wymiany uczniowskie z Privates Katholisches Mauritius Gymnasium w Büren k. Paderborn (NRW).
  17. Referaty wygłosili: Elżbieta Ciwińska: Żydzi z Międzyrzecza, Michał Grobelny: Skwierzyna po Jedwabnem, Łukasz Kępski: Wybitni Żydzi z Międzychodu i Monika Sroczyńska: Symbolika nagrobna na skwierzyńskim kirkucie.
  18. R. Ochwat, Zdewastowali żydowski kirkut, „Gazeta Wyborcza”, Gorzów Wlkp., 13.11.2003.
  19. C. Galek, Kirkut niezgody, Radio Zachód, 30 listopada 2003 roku.
  20. M. Wołos, praca na ogólnopolski konkurs „Historia i Kultura Żydów w Polsce” organizowany przez Fundację Shalom w Warszawie, maj 2004, s. 18-19. W zbiorach autora.
  21. Takie tablice są najczęstszym celem ataku wandali. Na obszarze powiatu międzyrzeckiego zniszczono podobną przy cmentarzu żydowskim w Trzcielu. Cmentarz ten był rekonstruowany latem 2001 roku przez studentów pochodzenia żydowskiego pod kierownictwem Jana Jagielskiego z ŻIH w Warszawie.
  22. Macewa po hebrajsku oznacza pomnik, a więc każdy nagrobek, jednak w języku polskim przyjmujemy to słowo w węższym znaczeniu, dla określenia najbardziej typowego żydowskiego nagrobka. Jest to pionowa płyta kamienna różnej wysokości, zakończona prostokątnie, trójkątnie lub łukowato, a czasem w bardziej oryginalny sposób. Pokrywa ją inskrypcja, a w przyczółku nad epitafium umieszczona jest zazwyczaj dekoracja plastyczna.
  23. Ohel po hebrajsku oznacza namiot. Jest to prosty budynek murowany z drzwiami i jednym lub dwoma okienkami. Otacza on jeden lub więcej grobów oznaczonych wmurowanymi w ścianę tablicami lub wolno stojącymi macewami. Ohel pozbawiony jest zazwyczaj jakiejkolwiek dekoracji plastycznej, a umieszczona nad wejściem tabliczka zawiera jedynie podstawowe dane.
  24. Pochówki nie są orientowane, mężczyźni są chowani obok kobiet, nie uwzględnia się podziałów społecznych itp.
  25. Wiktor Riedel, Maria Chrobot – mieszkańcy Skwierzyny.
  26. Naczółek – górna część macewy. Mógł stanowić integralną część płyty lub być dodatkowym elementem architektonicznym zespolonym z płytą, najczęściej w formie trójkąta.
  27. Np. nagrobek Aarona Mordechaja: „(...) gaon, siła nasza, korona głów naszych, wieniec naszej chwały, nasz pan, nauczyciel i rabi.” lub nagrobek Cwi Hirscha „(...) Rączy jak jeleń do spełniania woli Ojca swego, który jest w niebie. Starał się dawać jałmużnę i czynić łaskę zmarłym i żywym.”
  28. Chyba, że następnego dnia był szabat. Wtedy chowano dzień później.
  29. Na 247 nagrobków 85 jest ozdobionych symbolami.
  30. Patrz zdjęcie nr 6. Epitafium E.A. Conrada, pastora i rektora szkoły ewangelickiej w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Zielonej Górze. Przed 1945 był to kościół ewangelicki Ogrodu Chrystusa. Oko opatrzności jest dominującym symbolem na epitafiach znajdujących się w tej dawnej ewangelickiej świątyni.
  31. Kirmiel, Żydzi..., op. cit. s. 11. Korespondencja A. Kirmiela z L. Gersonem, potomkiem Żydów skwierzyńskich. W zbiorach autora.
  32. Byli to min. potomkowie arcykapłana Aarona, którzy pełnili służbę ofiarną w Przybytku podczas wędrówki Izraela po pustyni, a potem w Świątyni Jerozolimskiej ( patrz II-IV ks. Mojż.).
  33. Związane jest to z przestrzeganiem zasad czystości rytualnej, między innymi dotyczy to kontaktu ze zmarłymi. Potomków rodu kapłańskiego chowa się blisko wejścia na cmentarz, żeby rodziny mogły odwiedzać ich groby bez obawy skalania się bliskością innych zmarłych.
  34. Motyl – znany z cmentarzy chrześcijańskich symbol wanitatywny oznaczający wędrówkę duszy i jej przeobleczenie się w lepszą szatę: z gąsienicy (życie) przez poczwarkę (śmierć) w motyla (życie wieczne).
  35. Dawid Meyer, założyciel i rektor szkoły żydowskiej w Skwierzynie w latach 1833-1861. Zwolennik haskali, postępowy pedagog. Nauczał języków obcych: hebrajskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego i łaciny oraz muzyki. Cieszył się dużym uznaniem mieszkańców Skwierzyny i władz państwowych.
  36. Król Dawid grający na harfie, prorokini Miriam tańcząca i grająca na bębnie.
  37. Autorowi nie jest znany podobny przykład. Również dostępna literatura przedmiotu nie wspomina o podobnej symbolice zastosowanej na żydowskim nagrobku.