Centrolewica na granicy

Na przejściu granicznym w Lubieszynie urządzili w środę swoją oficjalną prezentację kandydaci Porozumienia dla Przyszłości-CentroLewicy do europarlamentu. Scenerię wybrali nieprzypadkowo - chcieli pokazać, że najbliższe czerwcowe wybory to wybory europejskie, w których istotne są nie bieżące polityczne spory i kłótnie wewnętrzne, ale przyszłość Unii Europejskiej, to jak funkcjonuje, jak powinna funkcjonować oraz rola, jaką winna w niej odgrywać Polska.

- Ta granica jest symbolem strefy Schengen, otwarcia na świat i ludzi. Opowiadamy się za Unią bardziej zintegrowaną, działającą wedle zasad spisanych w traktacie lizbońskim, a także na wejściem Polski do strefy euro - mówił Radosław Popiela, politolog, wiceprzewodniczący Partii Demokratycznej, startujący z numerem 1 na liście PdP-CentroLewicy.

Kandydaci komitetu chcą zabiegać o to, by Polska była pozytywnym napędem integracji europejskiej, a nie państwem, które ciągle coś kontestuje i próbuje z Unii wyłącznie coś wyciągać. W wymiarze lokalnym zamierzają działać przede wszystkim na rzecz liberalizacji rynku pracy po obu stronach granicy i zniesienia nadal uciążliwych, często wymagających wiele czasu, by przez nie przebrnąć, krajowych regulacji prawnych dotyczących swobodnego przepływu osób.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 14.05.2009