Sukces NPD w Löcknitz i Uecker-Randow

W DNIU wyborów do Parlamentu Europejskiego w siedmiu landach Niemiec przeprowadzono również wybory komunalne. Odbyły się one m.in. w sąsiadującej z Polską Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Saksonii.

W Meklemburgii-Pomorzu Przednim nawięcej głosów zdobyli chadecy (31,8 proc.), następnie Lewica (21,6 proc.), socjaldemokraci (19,3 proc.), liberałowie 8,7 proc.) i Zieloni (5,0 proc.). Ponad 10 proc. głosów otrzymali kandydaci indywidualni i wysunięci przez stowarzyszenia obywatelskie. 3,2 proc. głosów zdobyła skajnie prawicowa NPD. To więcej o 0,8 proc. niż w poprzednich wyborach komunalnych, lecz mniej o 3,8 proc. niż w ostatnich wyborach do landtagu.

Mimo zwycięstwa chadecy są największymi przegranymi tych wyborów, bo głosowało na nich aż o 7 proc. wyborców mniej niż cztery lata temu. Niewiele zyskały pozostałe partie, najwięcej - stowarzyszenia obywatelskie. Są takie gminy, gdzie mają one bezwzględną większość.

W liczącej 47 miejsc Radzie Powiatu Uecker-Randow, który graniczy z Zachodniopomorskiem, chadecy obejmą 15 miejsc (mniej o trzy niż poprzednio), Lewica - 12, SPD - 7, FDP - 2, Stowarzyszenie Obywatelskie Uecker-Randow - 4. Radnym zostanie tu polski przedsiębiorca, Jarosław Wieczorek. Sukces wyborczy odniosła NPD. Głosowało na nią bowiem aż 8,8 proc. wyborców, co daje neonazistom cztery miejsca w Radzie Powiatu. Będą też mieli swoich przedstawicieli w Radzie Powiatu Ostvorpommern, który również graniczy w Zachodniopomorskiem. Otrzymali tam 7,6 proc. głosów - o 3,4 proc. więcej niż cztery lata temu.

W gminie Löcknitz (powiat Uecker-Randow), gdzie neonaziści rozwiesili przed wyborami najwięcej swoich palakatów, zwyciężyli chadecy, otrzymując 39,9 proc. głosów (o 9,1 proc. więcej niż cztery lata temu). Druga jest Lewica, która zdobyła 39,5 proc. głosów - aż o 14,7 proc. mniej niż w poprzednich wyborach! (Lewicowy burmistrz, Lothar Meistring, wspiera osadnictwo Polaków na terenie gminy). Socjaldemokracji zdobyli tylko 5,3 proc. głosów, a NPD aż 13,7 proc.! To niewątpliwy sukces neonazistów, wzywających m.in. do zahamowania Polakom drogi do samorządu lokalnego. Kandydatka Polsko-Niemieckiego Stowarzyszenia Pomeraniak zdobyła 1,5 proc. głosów i nie wejdzie do Rady Gminy.

NPD będzie miała po jednym-dwóch przedstawicieli w radach miast Eggesin, Wolgast, Ferdinandshof, Stralsund, Pasewalk, żadnego np. na Rugii. Aż 12,1 proc. głosów jej kandydaci zdobyli w Ueckermünde, co daje im trzy miejsca w Radzie Miasta. Nie weszli do Rady Miasta Torgelow, w Anklam, uważane za ich twierdzę, zdobyli 7,9 proc. głosów, tracąc 0,1 proc. Zwycięzcą jest tam obywatelska Inicjatwa dla Anklam, która zdobyła aż 33,9 proc. głosów.

Wyniki wyborów komunalnych w Meklemburgii-Pomorzy Przednim będą przedmiotem wielu analiz. Sukces NPD przy granicy z Polską, w najbiedniejszych powiatach całych Niemiec, jest niewątpliwy. Na ich wynik złożyła się frustracja młodzieży, brak perspektyw na przyszłość, spadek zaufania do tradycyjnych partii, a także niespodziewana jeszcze do niedawna aktywność Polaków, głównie szczecinian. NPD ma swój elektorat wśród ludzi młodych. W wyborach komunalnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim mają oni dużo do powiedzenia, gdyż głosować mogą już 16-latkowie.

- Będzie dobrze - mówił wczoraj „Kurierowi” Jacek Stachyra ze Stowarzyszenia „Pomeraniak”. - Nasza kandydatka zdobyła 1,5 proc. głosów, co jak na pierwsze wybory, w których wzięliśmy udział, nie jest mało. A z NPD damy sobie radę. Nie jest to partia tak straszna jak na plakatach.

Wybory komunalne odbyły się także w Saksonii, gdzie bezapelacyjnym zwycięzcą została CDU. Do kilkudziesięciu rad miast i gmin NPD wprowadziła po jednym przedstawicielu. W przygranicznym Görlitz, gdzie prowadziła jawnie antypolską kampanię, zdobyła 4,7 proc. głosów.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 09.06.2009