Pomnik na zgodę

Nie byliśmy pewni reakcji Ukraińców. Ale mieliśmy świadomość, że naszym relacjom towarzyszyć powinna historyczna prawda.

Moje korzenie są na Pokuciu, w krainie wciśniętej między Prut, Czeremosz i Karpaty. Dokładniej: we wsi Rybno (blisko Kut, gdzie 17 września 1939 r. odbyło się ostatnie posiedzenie rządu II RP). O Rybnie opowiadały mama i babcia: ze wspomnień wyłaniał się obraz polskiej wsi, z ponad 90 procentami ukraińskich mieszkańców. Jako dziecko nie mogłem zrozumieć, co ich tak przyciągało do Polski. Nie zrozumiałem nawet w szkole średniej, gdy nauczycielka historii przedstawiała okres między- i powojenny inaczej niż w podręcznikach. Moja świadomość ukształtowała się później.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://tygodnik.onet.pl/31,0,38156,pomnik_na_zgode,artykul.h...
Veröffentlichung/ data publikacji: 20.12.2009