Nieekologiczny Szczecin

Kopenhaga do 2015 r. chce emitować 20 proc. mniej CO2, prać i podlewać ogród niemal wyłącznie wodą deszczową i segregować większość swoich śmieci. Kielce i Rybnik chcą dofinansowywać mieszkańców, którzy montują kolektory słoneczne. Dla Szczecina wystarczająco ekologiczne jest przejście z węgla na gaz i prąd.

Stolica Danii chce w najbliższych latach zasłużyć sobie na miano najbardziej ekologicznej metropolii świata. Dlatego władze Kopenhagi wdrażają kolejne programy, które mają poprawić jakość życia mieszkańców przez proekologiczne inwestycje. Dzięki masowemu wykorzystywaniu wody deszczowej do podlewania ogródków i kąpieli, zużycie wody spadło o 40 proc. Poprawiana jest energooszczędność budynków publicznych i prywatnych, a coraz większy procent energii pochodzi ze źródeł odnawialnych: elektrowni wiatrowych i kolektorów słonecznych.

Na południu Polski gminy uruchamiają programy wsparcia finansowego dla właścicieli nieruchomości planujących montaż paneli solarnych. Dzięki zaangażowaniu samorządów mieszkańcy zapłacą 1/3 ceny instalacji i to na dogodnych warunkach. Ma to radykalnie zmniejszyć w ciągu kilku lat zanieczyszczenie powietrza, a potem także obniżyć koszty np. ciepłej wody dostarczanej do budynków.

Koszalin prezentując koncepcję swego aquaparku od razu zażądał montażu kolektorów słonecznych na dachu. Dzięki temu utrzymanie infrastruktury ma być tańsze i przyjaźniejsze środowisku.

Szczecin, choć zgodnie z marką „Floating Garden” ma być miastem ekologicznym, wobec projektantów swych nowych inwestycji - w 2010 r. mają ruszyć przedsięwzięcia na ponad 500 mln zł. - nie ma wielkich wymagań.

- W Polsce obowiązują normy środowiskowe - twierdzi Tomasz Klek, z biura prasowego prezydenta Szczecina. - Wszystkie inwestycje realizowane przez miasto muszą odpowiadać tym normom.

To jednak oznacza, że architekci mogą, ale nie muszą uwzględnić proekologiczne rozwiązania. W powstającym właśnie basenie olimpijskim będzie system odzyskiwania ciepła, bo projektant tak sobie zamarzył. Gmina nie wymagała. Nie wymaga też paneli słonecznych na powstającej szkole na Warszewie, ani na hali widowiskowo-sportowej. Urząd dla siebie prowadzi wymianę oświetlenia na bardziej oszczędne. Najbardziej ekologiczne miejskie instalacje to parkomaty, które są zasilane energią słoneczną.

Nie ma także programów wspomagających mieszkańców w inwestycjach proekologicznych. Szczecin zatrzymał się na dofinansowaniu rezygnacji z opalania mieszań węglem, na rzecz gazu i centralnego ogrzewania. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma swych priorytetach inwestycje w energetykę odnawialną, ale każda wspólnota musi się o wsparcie ubiegać sama. Miasto Szczecin jej w uzyskaniu pieniędzy nie pomoże.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=32101
Veröffentlichung/ data publikacji: 13.01.2010