Turski: Najważniejsze jest współczucie

Nazywam się Marian Turski. Pozbawiono mnie tego nazwiska w Auschwitz. Tutaj byłem, jak kolega powiedział,... B9408. Przebywałem w Auschwitzu niemal do ostatniego dnia, póki mnie nie zagnano do Buchenwaldu marszem śmierci. Tam byłem aż do czasów tzw. ewaluacji, na trzy dni przed wyzwoleniem Buchenwaldu znów znalazłem się w marszu śmierci.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,7502077,Turski__Najwazniejsze_jes...
Veröffentlichung/ data publikacji: 28.01.2010