Kolejny protest antyatomowy

Do kolejnej akcji protestacyjnej przeciwko ewentualnej lokalizacji elektrowni atomowej w powiecie gryfińskim doszło w piątek w południe - tym razem w pobliżu przejścia granicznego w Mescherinie koło Gryfina. Przypomnijmy, że już w listopadzie w Schwedt demonstrowało przeciw polskim planom blisko 200 mieszkańców, przedstawicieli władz i organizacji społecznych. Powodem jest to, że grupa robocza przy wojewodzie zachodniopomorskim rekomendowała rządowi aż 10 możliwych lokalizacji siłowni jądrowej w naszym województwie, w tym cztery w powiecie gryfińskim, niemal tuż przy granicy z Niemcami: dwie koło Gryfina oraz po jednej w gm. Widuchowa i Chojna (pisaliśmy o tym ostatnio w nr. 50 z ub.r.).
Protest 12 marca w Mescherinie zorganizowała - podobnie jak w Schwedt - obywatelska inicjatywa AFLUM - Atomkraftfrei leben in der Uckermark ("Żyć w Uckermarku bez elektrowni atomowych") z pobliskiego Gartzu oraz przedstawiciele urzędu w tym miasteczku. Przy drodze z Gryfina, niedaleko mostu granicznego ustawiono dwa bannery: jeden przypomina o tragedii w elektrowni w Czarnobylu w 1986 r., a drugi z napisem "Gryfinobyl", opatrzony datą 2020 i znakiem zapytania. Potem organizatorzy spotkali się z dziennikarzami. Jak przekonywał Frank Gotzmann, opłacalność energii jądrowej jest pozorna, podobnie jak jej czystość (nierozwiązany jest bardzo kosztowny problem przechowywania radioaktywnych odpadów). Wiceburmistrz Mescherina Hans-Volker Schmidt-Roy pokazuje mapy: - Warto walczyć, bo do tej pory nasz region jest wolny od elektrowni atomowych - mówi. Frauke de Vere Bennett dodaje: - Chodzi o przyszłość naszego wspólnego regionu, zarówno po niemieckiej, jak i polskiej stronie - mówi. Na co dzień zajmuje się organizowaniem wycieczek łodziami m.in. po Międzyodrzu, dlatego martwi się o przyszłość turystyki na tym obszarze.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=10-11
Veröffentlichung/ data publikacji: 16.03.2010