Grecja kupuje broń za 2 mld euro

Grecja stoi na progu bankructwa, by przeżyć pożycza miliardy euro, a mimo to kupuje okręty podwodne, czołgi i samoloty. - Kryzys kryzysem, ale moi rodacy ciągle boją się Turków - wyjaśnia ekspert.
którzy od miesięcy łają Greków za życie ponad stan i fałszowanie statystyk finansowych, zbrojeń nie krytykują. Według "Der Spiegla" nie chodzi tylko o to, że zarabiają na dostawach sprzętu wojskowego (Niemcy to największy eksporter broni w Europie). Gdy kilka tygodni temu ważył się los pakietu pomocowego dla Aten, kanclerz Angela Merkel i francuski prezydent Nicolas Sarkozy mieli grozić Grekom, że jeśli wycofają się z zakupu niemieckich U-Bootów i francuskich fregat, to zablokują pomoc. W lutym na Greków naciskał szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle, radząc im zakup eurofighterów. Ateny zakupiły już w EADS 20 helikopterów transportowych NH 90.
- Szalone zbrojenia skończą się, gdy Grecja wreszcie ułoży sobie stosunki z Turcją - mówi Emmanouilidis. Taką nadzieję obserwatorzy mają po zeszłotygodniowej wizycie w Atenach tureckiego premiera Recipa Erdogana.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,86733,7912979,Grecja_kupuje_bron_za_2_m...
Veröffentlichung/ data publikacji: 22.05.2010