Zabijanie po czesku

W Dobroninie, gdzie leżą Niemcy zamordowani przez Czechów w 1945 r., miejscowi wiedzieli o mogile, ale milczeli. W Czechach są dziesiątki takich grobów - mówi David Vondraczek szukający śladów zbrodni na Niemcach.
Bartosz T. Wieliński: W Polsce dyskusja o wysiedleniach i prześladowaniu Niemców zaczęła się we wczesnych latach 90., a w Czechach dopiero teraz. Dlaczego?
David Vondraczek: Bo u was chodziło o Niemców, których zastaliście na Ziemiach Odzyskanych. W Czechosłowacji wysiedlano i zabijano Niemców, którzy przez lata byli sąsiadami. Wielu z nich było nazistami, zbrodniarzami, ale przed wojną wszyscy oni byli obywatelami Czechosłowacji. Po 1945 r. zostali wygnani, część z nich zabito. Ich domy zajęli Czesi, którzy świetnie wiedzieli, co się stało z poprzednimi gospodarzami. W Dobroninie ludzie od lat wiedzieli o tym grobie. I milczeli.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,86733,8269039,Zabijanie_po_czesku.html
Veröffentlichung/ data publikacji: 20.08.2010