Andrzeja Talagi

Niemcy: wraca moda na krzepkich blondynów

W Goerlitz zawisły plakaty niemieckich nacjonalistów wzywające do "zatrzymania polskiej inwazji". Nikt ich nie zrywa. Policja nie ściga Niemieckiej Partii Narodowej. Republika Federalna wypleniła swastykę, nie poradziła jednak sobie z czarno-białym krzyżem – pisze Andrzej Talaga.

Ani niemieckie państwo, ani lokalny samorząd nie interweniują. Nie poczuwają się do obowiązku. Szkoda, bo plakaty czynią zło. Niszczą dobre relacje między naszymi krajami, na czym podobno tak zależy i chadeckim, i socjaldemokratycznym politykom w Berlinie.

Veröffenlichung/ data publikacji: 27.05.2009
Subskrybuje zawartość