Rolandas Kvietkauskas

Nasza historia nie była tylko ładna

Są relacje spisywane przez przedwojennego wileńskiego dziennikarza Kazimierza Sakowicza, który mieszkał niedaleko stacji kolejowej w Ponarach. Kartki z notatkami wkładał do butelek i zakopywał w ogródku. Odnalezione po wojnie latami leżały w archiwum w Wilnie. Przez kilkadziesiąt lat nikt nie zabrał się do ich odczytania. Dlaczego?
- Trudno mi powiedzieć. Ale może lepiej, że tak się stało, bo w trudnych latach powojennych ktoś mógłby je zniszczyć. A dzięki temu, że ocalały, dysponujemy bardzo wartościowymi dokumentami.

Veröffenlichung/ data publikacji: 14.07.2011