Rozpoczynamy prezydencję

Tysiące zagranicznych delegacji w najbliższych miesiącach odwiedzi Polskę. Wszystko to dlatego, że 1 lipca obejmujemy przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Czy na Pomorzu Zachodnim mamy jednak co świętować? Czy w jakikolwiek sposób nasz region skorzysta na polskiej prezydencji?
Od kilku tygodni urzędnicy szczecińskiego magistratu zapowiadali wielką fetę - Szczecin jako pierwsze miasto w Polsce będzie świętować polską prezydencję - 30 czerwca, w wigilię objęcia przez RP przewodnictwa w Radzie UE. Pomysł dobry. Jednak o wiele lepiej byłoby jednak, gdyby stolica Pomorza Zachodniego była na tyle rozwinięta gospodarczo i infrastrukturalnie, by zaleźć się w grupie polskich miast, które będą gościć szefów rządów UE, zagranicznych ministrów i najwyższych urzędników. Niestety, przegraliśmy z powodu kiepskiego skomunikowania, niewystarczającej bazy kongresowej i noclegowej. W ten sposób nie zarobią nasi hotelarze, kupcy, taksówkarze, firmy eventowe itd. Ot, i mamy błędne koło.
Dokąd zaprowadzi zielony korytarz
Miesiąc temu europoseł Bogusław Liberadzki (SLD), polityk blisko związany z Brukselą, dziwił się w Szczecinie, że w ogólnopolskiej dyskusji na temat prezydencji nie mówi się o gospodarce morskiej. SLD podkreślało przy tej okazji, że rząd polski nie pomaga naszemu regionowi w lobbowaniu na rzecz zagłębienia rurociągu Nord Stream, który w przyszłości może blokować rozwój portów w Szczecinie i Świnoujściu.
Słuchając dziś polityków Sojuszu, wynika, że niewiele się zmieniło.
- Czy skorzystamy na prezydencji? Wszystko zależy od aktualnego marszałka województwa - mówi Dariusz Wieczorek, przewodniczący SLD w Zachodniopomorskiem. - Problemów w naszym regionie nie brakuje, to m.in. sprawa rury gazowej i dostępu do portu. Trzeba pilnować, by w trakcie spotkań sprawy te były poruszane - dodaje.
- Mamy dwie konferencje w ramach prezydencji. Pierwsza dotyczy żeglugi śródlądowej, druga zielonych korytarzy - mówi Wojciech Drożdż, wicemarszałek województwa.
Na tematy żeglugi śródlądowej będą dyskutować uczestnicy V Międzynarodowej Konferencji Naukowej Inland Shipping, organizowanej przez Akademię Morską w Szczecinie. W programie spotkania roi się jednak od nazwisk... polskich.
Może więc upieczemy coś większego na drugim ruszcie, podczas wrześniowej konferencji dotyczącej zielonych korytarzy transportowych. Tu obsada w większym procencie ma być zagraniczna.
- Spodziewamy się około 200 ekspertów z Unii Europejskiej - mówi wicemarszałek Drożdż. - Chcemy wskazać przyszłe kierunki rozwoju planistycznego Unii Europejskiej w zakresie transportu. Bruksela troszczy się ekologię, a zielone korytarze nie przyczyniają się do pogorszenia warunków środowiskowych. Jako modelowy przykład zielonego korytarza pokażemy nasz korytarz.
Chodzi oczywiście o Środkowoeuropejski Korytarz Transportowy (północ-południe, wzdłuż Odry).
Prezydencja a wybory
Złudzeń nie ma Leszek Dobrzyński, prezes PiS w okręgu szczecińskim.
- Nie zanosi się na to, by nasz region skorzystał na prezydencji. Wystarczy spojrzeć na tematy, które strona rządowa zapowiada jako wiodące - mówi Leszek Dobrzyński. - Rząd idzie w stronę spraw ogólnounijnych. Donald Tusk chce być postrzegany jako polityk formatu europejskiego.
PiS, jako opozycja ma oczywiście swoje recepty.
- Chcieliśmy włączyć do tematów prezydencji kwestię zrównania dopłat naszych rolników z dopłatami rolników z innych krajów UE - mówi polityk PiS. - Jeśli Polska odniosłaby w tym zakresie sukces, to Pomorze Zachodnie bardzo by skorzystało. To byłoby odczuwalne - podkreśla Dobrzyński.
Z przymrużeniem oka patrzy też na imprezy towarzyszące rozpoczęciu polskiej prezydencji. - Jak idą wybory, muszą być igrzyska - mówi Dobrzyński. - Jasne, w każdym mieście od czasu do czasu muszą być imprezy. Niech się ludzie cieszą. Bawiąc się jednak, warto zadać sobie pytanie: co świętujemy i co w praktyce zostanie nam z tej radości?
Bój o wizerunek i pełen portfel
Ale jesienią wybierać będą nie tylko Polacy. We wrześniu do urn pójdą też Niemcy. To na okoliczność wyborów do Landtagów. Przy tej okazji zachodniopomorska PO, na czele ze swoją młodzieżówką, rozpoczęła akcję, wpisującą się w prezydencję, która ma na celu walkę ze stereotypami szkodzącymi wizerunkowi Polski. Wiele z nich w wyborczej walce instrumentalnie wykorzystuje NPD, niemiecka partia nacjonalistyczna, znana z antypolskich wystąpień. Organizatorzy akcji zapraszają więc na szkolenia do Szczecina reprezentantów niemieckich partii demokratycznych, którzy mają małą wiedzę nt. współczesnej Polski, a bez tego nie mogą zbijać argumentów NPD.
- Pokazujemy, że Polska dokonała skoku cywilizacyjnego - mówi poseł Michał Marcinkiewicz (PO).
Nie zapominajmy też, że trwa rozmowa nad przyszłą perspektywą finansową UE na lata 2014-2020. Co prawda komisarz Janusz Lewandowski podczas niedawnej wizyty w Szczecinie mówił, że polityka spójności obroni się, warto jednak obserwować i jako kraj włączać się do dyskusji nad przyszłymi budżetami. To szczególnie ważne dla naszego regionu, który nadal potrzebuje dużych środków, m.in. na rozwój infrastruktury.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 01.07.2011