Słońce w synagodze

Czuję, że we Wrocławiu jest dobry duch. Wiem, że nie jestem tu sama – mówi Bente Kahan. – Ludzie pamiętają, że albo ich rodzice, albo dziadkowie żyli w świecie, w którym Żydzi byli obecni – razem z nimi, obok nich. Tyle że teraz ich już nie ma.
Świadomość Holokaustu była składową mojego dzieciństwa. Choć w obozach zginęło wiele osób z mojej rodziny, wszyscy oni byli żywi, nieustannie, w pamięci. To było jak cień rzucany na naszą codzienność. Mama i tata zdecydowanie jednak stali po stronie życia.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://tygodnik.onet.pl/30,0,40477,slonce_w_synagodze,artyku...
Veröffentlichung/ data publikacji: 27.01.2010